Szwedzi piszą o rywalizacji Lech Poznań - Legia Warszawa. "W Szwecji tego nie ma"

Kebba Ceesay, Paulus Arajuuri i Kasper Hämäläinen wypowiadają się na łamach szwedzkiej gazety "Expressen" o rywalizacji Lecha Poznań z Legią Warszawa. - Ciśnienie jest nieporównywalne z czymkolwiek w Szwecji - mówi Kebba Ceesay
Zdaniem Kebby Ceesaya, sportowo walka Lecha z Legią przypomina szwedzką rywalizacją Djurgaardens Sztokholm z AIK Solna, ale jeśli chodzi o ciśnienie na trybunach, to jednak to zupełnie inny poziom. - Polscy fani są bardzo emocjonalni. Reagują bardzo mocno na wszystko, co wiąże się z takim meczem. W czasie samego spotkania dopingują i śpiewają przez całe spotkanie, a nie tylko wtedy, gdy ich zespół atakuje - mówi obrońca Lecha Poznań. - To zupełnie inna sytuacja niż w Szwecji.

Paulus Arajuuri powiada: - Grałem wiele spotkań wyjazdowych w swej karierze, ale czegoś takiego jak w Polsce nie doświadczyłem nigdzie. Pamiętam, jak poszedłem podziękować kibicom po zeszłorocznym finale Pucharu Polski. 15 tysięcy ludzi przyjechało wtedy do Warszawy, niezwykłe to było. Niesamowita jest tu pasja do kibicowania i piłki/

Kasper Hämäläinen, który jako jedyny w tym gronie przeszedł z Lecha Poznań do Legii Warszawa, mówi że odczuł tę rywalizację na własnej skórze. - Miałem trochę problemów na początku, nie mogłem po przejściu do Legii odebrać swych rzeczy z Poznania - mówi. - Kibice powiesili transparent, lżyli mnie. To także jest efekt wielkiej rywalizacji Lecha z Legią. Finał Pucharu Polski to największe wydarzenie piłkarskie, w jakim brałem udział. Niesamowity mecz przy 50 tysiącach ludzi.

Duda zmienia konstytucję, Kwaśniewski czeka na drugą połówkę [MEMY PO LECH - LEGIA]