Walasek wraca na Olsztyńską. Co pokaże w niedzielę?

W najbliższą niedzielę żużlowcy Eko-Dir Włókniarza gościć będą Speedway Wandę Instal Kraków. W barwach Wandy wystartuje Grzegorz Walasek, który kilka lat swojej kariery spędził w Częstochowie.
Grzegorz Walasek jest doskonale znany częstochowskim kibicom. W sezonach 2000-2005 oraz 2014 zdobywał punkty jeżdżąc z lwem na piersi i właśnie z barwami Włókniarza wiążą się najlepsze lata jego kariery. Zadebiutował wówczas w Grand Prix, zdobył pierwszy medal drużynowych mistrzostw świata. Ponadto został wicemistrzem Europy, a nawet stanął na najwyższym stopniu podium indywidualnych mistrzostw Polski. W 2003 roku, gdy Włókniarz po raz czwarty - i jak dotąd ostatni - sięgał po mistrzowskie trofeum rywalizacji drużynowej, Walasek należał do liderów zespołu. Wychowanek klubu z Zielonej Góry jeździł także we Włókniarzu w ostatnim ekstraligowym sezonie, po którym częstochowianie zostali wykluczeni z rozgrywek za długi sięgające blisko pięciu milionów złotych.

Przed sezonem 2016 Walasek związał się kontraktem warszawskim z KS Get Well Toruń. Początkowo Jacek Gajewski brał go pod uwagę przy ustalaniu składu, ale 40-latek zupełnie rozczarowywał. Ostatecznie zdecydował się przenieść o klasę niżej i wzmocnić Speedway Wandę Instal Kraków. Zespół, który już w najbliższą niedzielę przyjedzie na ulicę Olsztyńską walczyć o punkty w Nice Polskiej Lidze Żużlowej.

Trzeba przyznać, że działacze Wandy mieli nosa przy kontraktowaniu Walaska. Doświadczony żużlowiec zdobył 11 punktów i 2 bonusy w czwartkowym, zaległym meczu swojej nowej drużyny na trudnym terenie w Rzeszowie, a w ostatnią niedzielę zgromadził z bonusami komplet punktów w potyczce z rewelacją I ligi, Polonią Piła.

Okazuje się, że Walasek był zawodnikiem, którego brakowało w talii Adama Weigela. Skutecznie zastąpił tradycyjnie zawodzącego Chrisa Harrisa i tchnął w drużynę nowego ducha. Tym samym niedzielna potyczka z Wandą może się dla Włókniarz okazać trudniejsza niż wcześniej przypuszczano. Walasek bowiem bardzo dobrze zna tor przy Olsztyńskiej i - jak widać - trudny początek sezonu ma już za sobą. Warto wspomnieć, że były mistrz Polski pojawił się również gościnnie w barwach Włókniarza podczas spotkania sparingowego w Rybniku. Wówczas nie zachwycił zapisując na swoim koncie 5 punktów.

Powrót Walaska na Olsztyńską będzie dla wielu kibiców nie lada gratką. Jednak nie tylko z tego powodu warto wybrać się w niedzielę na stadion. Obie drużyny mają na koncie po dwa zwycięstwa i obie celują w czołówkę tabeli, więc na porażkę nie mogą sobie pozwolić.