Ślęza Wrocław kontra MKS Polkowice: Koszykarski pojedynek o brązowy medal

Koszykarki Ślęzy Wrocław rozpoczynają walkę o brązowy medal mistrzostw Polski. W rywalizacji toczonej do dwóch zwycięstw, wrocławianki zmierzą się z MKS-em Polkowice. Pierwszy mecz w sobotę
Ślęza do meczu o brąz przystąpi po pięciomeczowej rywalizacji w pófinale z Wisłą Can-Pack Kraków. Wrocławianki wysoko zawiesiły poprzeczkę aktualnym mistrzyniom Polski, ale w decydującym spotkaniu w Krakowie, przegrały 44:70. MKS natomiast nie był w stanie postawić się Artego Bydgoszcz, przegrywając półfinałową serię 0:3.

- Mecze półfinałowe z Wisłą dały nam w kość. To było pięć spotkań na wysokim poziomie. Kosztowały nas dużo sił - mówi Magdalena Leciejewska, podkoszowa Ślęzy. - Teraz zaczynamy nową serię meczów. Serię, którą trzeba wygrać. Pojedynki z Wisłą z pewnością nas przygotowały do rywalizacji z Polkowicami. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli - dodaje była zawodniczka polkowickiej drużyny, z którą w latach 2012-2014 zdobyła mistrzostwo, wicemistrzostwo i Puchar Polski.

W starciu o brąz kluczowe może okazać się to, w jakiej formie fizycznej będą zawodniczki. To już końcówka sezonu, więc obie drużyny mają prawo czuć zmęczenie w nogach. MKS ma niewielki handicap, bo na przygotowania do walki o trzecie miejsce miał cztery dni więcej niż Ślęza.

Rywalizacja o brąz zapowiada się bardzo ciekawie i to nie tylko dlatego, że to będzie to derbowy pojedynek. Mecze Ślęzy z MKS-em były bardzo emocjonujące. We Wrocławiu górą była Ślęza (67:56), a w Polkowicach po dogrywce zwyciężył MKS (65:62).

Mimo porażki z Wisłą nikt we wrocławskim zespole nie załamuje rąk. Ślęza chce zakończyć sezon udanie i wywalczyć pierwszy po 14 latach przerwy medal.

- Przed sezonem wielu nie stawiało na nas. Z każdym meczem, każdym ważnym zwycięstwem - nad Artego Bydgoszcz, Wisłą Kraków, czy Energą Toruń - apetyt rósł. Ludzie zaczęli mówić o finale, ale spokojnie - krok po kroku. Jesteśmy w czwórce, ale my jeszcze nie powiedziałyśmy ostatniego słowa. Chciałybyśmy bardzo zdobyć ten brązowy medal - zapowiada Leciejewska i podkreśla: - Czwarte miejsce to nie jest fajne miejsce, bo jest poza podium, poza medalem. Zaczynamy nową serię, walkę o brąz. Możemy to wygrać, możemy się cieszyć i poczuć jak zwycięzcy. Jak dla mnie czwarte miejsce nie wchodzi w grę.

Pierwszy mecz Ślęza - MKS odbędzie się w sobotę we Wrocławiu, w hali AWF-u przy Stadonie Olimpijskim. Początek o godz. 18.30.

Drugie spotkanie zaplanowano wtorek, o godz. 17:45 w Polkowicach. Ewentualne trzecie odbędzie się 6 maja, ponownie we Wrocławiu.