Sport.pl

W Lublinie już po Euro. Polska była najlepsza

Wprawdzie do rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw Europy pozostało jeszcze półtora miesiąca, ale w Lublinie już wyłoniono najlepsze zespoły Starego Kontynentu. Triumfowała Polska. Oby tak się stało też we Francji.
Już od lat Ognisko TKKF Omega w latach rozgrywania Euro organizuje imprezę na wzór tego turnieju. - Podział na grupy i drabinka jest dokładnie taka sama jak drużyn występujących w Mistrzostwach Europy, a startujące zespoły przyjmują nazwy poszczególnych reprezentacji - mówi Zbigniew Furman, prezes TKKF Omega, współorganizator imprezy. - A samo Lubelskie Euro 2016 było wielkim logistycznym wyzwaniem, które nam się po raz kolejny wspaniale udało, co ocenili sami uczestnicy i licznie zgromadzeni kibice. Oczywiście nie udałoby nam się tego dokonać, gdyby nie pomoc dyrektorów szkół, na boiskach których odbywały się mecze, czyli na Felinie, ul. Rycerskiej i Alejach Racławickich. Animatorom na orlikach - panu Sławomirowi Uhruskiemu i Arturowi Grądzielewskiemu, a także panu Henrykowi Pietrzakowi, który od lat mnie wspiera jako sędzia i organizator, jak również sponsorom i Urzędowi Miasta.

Wracając do zakończonych już piłkarskich zmagań, to w zawodach wystartowały 24 drużyny, które rozegrały 52 mecze, a padło w nich 328 bramek. Zagrała też jednak kobieta - w barwach Węgier wystąpiła Alicja Bijak.

Półfinały i finały rozegrano na bocznym boisku Areny Lublin. W meczu o trzecie miejsce Turcja (Elmar) pokonała Walię (Sezonowcy) 6:0. Bramki zdobyli: Piotr Wójtowicz 3, Emil Mackiewicz 2, Mateusz Grabczuk. Ponadto zawodnik Turcji Paweł Lisiecki został uznany najlepszym piłkarzem mistrzostw, a trener tego zespołu Marek Krzyżanowski najlepszym szkoleniowcem tej imprezy.

W finale Polska (Dziesiąta) zwyciężyła Chorwację (Emeryci) 2:0. Gole strzelili: Polska: Piotr Sadło, Mateusz Pawlak. - To był mecz godny finału naszego piłkarskiego Euro - podsumował prezes Furman. - Czuło się ducha walki wielkich piłkarskich wojowników. Chciałoby się powiedzieć by nasza kadra narodowa pod wodzą trenera Adama Nawałki poszła w ślady drużyny z dzielnicy Dziesiąta. A Chorwacja to wielka niespodzianka. Wola walki, wielki upór i determinacja doprowadziła ją do finału pozostawiając w polu wielkich faworytów naszej piłkarskiej zabawy. Dodam jeszcze, że jedno lubelskie Euro już za nami, ale przed nami kolejne - w maju rusza turniej szkół podstawowych.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Klasyfikacja końcowa: 1. Polska, 2. Chorwacja, 3. Turcja, 4. Walia.