Sport.pl

Cracovia planuje skorzystać na kłopotach Ruchu

Piłkarze Jacka Zielińskiego jadą dziś do Chorzowa, gdzie mówi się głównie o długach, niezapłaconych fakturach i sporach działaczy z radnymi. Z pogrążonym w kłopotach Ruchem zagrają o powrót na podium ekstraklasy (godz. 20.30).
W Cracovii jest spokój i sielanka. Ale tylko w porównaniu z tym, co dzieje się w Chorzowie. Ruch jest zadłużony po uszy, balansuje na krawędzi bankructwa i właśnie ważą się losy pożyczki od miasta, która może okazać się ostatnią deską ratunku. Do tego prezes Dariusz Smagorowicz odpiera lawinę zarzutów i musi odpowiadać na pytania, czy klub aby na pewno wyjdzie na prostą. Tym bardziej że nie ma pewności, czy uda się spłacić wierzycieli na czas, by uzyskać licencję potrzebną do występów w ekstraklasie w przyszłym sezonie.

Pod Wawelem też jest kilka powodów do niepokoju, ale akurat finanse od kilku lat udaje się trzymać w ryzach. Piłkarze dostają pieniądze na czas i nie muszą w gazetach czytać, że ich klub chyli się ku upadkowi.

Czy zamieszanie w Ruchu może więc pomóc Cracovii?

- Nie sądzę - odpowiada trener Jacek Zieliński. I wyjaśnia: - Ruch już długo zmaga się z problemami, ale nie ma to przełożenia na boisko, nie wpływa na dyspozycję piłkarzy. Mimo kłopotów radzą sobie całkiem dobrze. W każdym meczu walczą do końca, dostali się do grupy mistrzowskiej. Są zahartowani, w różnych sytuacjach już byli. Nie ma co liczyć, że to, co dzieje się za kulisami, nam pomoże.

W Cracovii zmartwień jest dużo mniej niż w Ruchu. Na czwartkowej konferencji prasowej trener został nawet zapytany o to, czy ma "pozytywny ból głowy". Takie hasło w siedzibie krakowskiego klubu dawno nie padło, bo dotąd głowa Jacka Zielińskiego mogła boleć tylko z nerwów o skład - ciągle musiał kombinować, zmieniać, rotować, bo ktoś doznał kontuzji albo nie mógł grać ze względu na nadmiar żółtych kartek. Więc np. stoper zamieniał się w bocznego obrońcę, a ktoś inny musiał przenosić się z prawej strony na lewą, i z powrotem.

Dziś nie będzie trzeba mieszać w składzie. Grać nie może tylko Damian Dąbrowski, ale akurat z jego nieobecnością trener zdążył się już oswoić. - Cieszę się, że mam większe pole manewru, bo z tym bywało różnie. Można powiedzieć, że powiało optymizmem. Dotąd graliśmy na styku, z czterema obrońcami w kadrze. Teraz będę miał też większe możliwości, jeśli chodzi o rotację w ofensywie - tłumaczy Zieliński.

Do kadry wraca Marcin Budziński, którego trener ostatnio nieoczekiwanie nie wziął do Warszawy na mecz z Legią, choć wcześniej 26-letni pomocnik grał niemal bez przerwy. Kiedy zapytaliśmy, co stało za jego brakiem, Zieliński nie chciał rozwijać tematu. Odpowiedział krótko: - Marcin normalnie trenuje, jest do dyspozycji. Chodziło o względy sportowe.

Zwycięstwo z Ruchem być może pozwoliłoby Cracovii na powrót na podium ekstraklasy. Krakowianie przed tygodniem zaliczyli wstydliwą porażkę z Legią w Warszawie, ale ciągle mają tyle samo punktów co trzecia w tabeli Pogoń Szczecin. Za to porażka mogłaby ich zrzucić nawet na szóste miejsce.

Transmisja meczu w Canal+ Sport, relacja na krakow.sport.pl

Zdjęcie Puma BVB Nagolenniki (030605) Zdjęcie Puma Ochraniacze piłkarskie evoPOWER 1.3 Slip 03060601 Zdjęcie PUMA TORBA POWERCAT 5-12MEDIUM 7013501
Puma BVB Nagolenniki (030605) Puma Ochraniacze piłkarskie... PUMA TORBA POWERCAT 5-12MED...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info