Ruch Chorzów. Klub bez pożyczki, bez prezesa i bez licencji na Ekstraklasę?

Trwa posiedzenie Rady Chorzowa podczas, której dyskutuje się także o pożyczce dla Ruchu Chorzów.
Na co stać w tym sezonie Ruch Chorzów? Podyskutuj na Facebooku >>

Ruch zwrócił się do miasta z prośbą o 18 milionów złotych. Dzięki tym pieniądzom miał spłacić długi i uzdrowić finanse. Miasto postanowiło pomóc, ale oczekiwało gwarancji, że klub pożyczkę spłaci. Tych - zdaniem władz miasta - wciąż nie ma.

- Nie udzielę pożyczki w wysokości 18 mln zł, na którą pan prezes Ruchu nie przedstawił zabezpieczeń. Na dzień dzisiejszy jedynym zabezpieczeniem jest mniejszościowy akcjonariusz, który dał zabezpieczenie do wysokości 6 mln zł. (). Jest propozycja, aby 12 mln zł wróciło do budżetu i zostało przeznaczone na budowę stadionu Ruchu. (). Z pożyczki wracamy do budowy, do inwestycji. 12 mln zł, które było w budżecie, wraca na tę samą pozycję. Jeżeli coś się wydarzy, że faktycznie spółka Ruch Chorzów przedstawi zabezpieczenie i będzie można udzielić pożyczki, to jej udzielimy Na tę chwilę nie widzę innej możliwości.(...) - relacjonuje chorzowianin.pl.

Prezydent nie ukrywa, że według niego prezes Dariusz Smagorowicz powinien podać się do dymisji. - W mojej ocenie jest to osoba niekompetentna i niewiarygodna. Tej umowy nie możemy podpisać. (). Pierwsza transza, na którą jest zabezpieczenie, ma na celu pozyskanie licencji. (). Niestety nieodłącznym elementem tej pożyczki jest spłacenie funduszu [firmy, która kredytowała Ruch - przyp. red.] (). Jeżeli spółka Ruch Chorzów nie spłaci funduszu, to ogłosi upadłość. My cały czas się staramy, pomimo opieszałości prezesa, ciągle stwarzamy możliwość, aby ta pożyczka była udzielona. (). Mam nadzieję, że zanim dojdzie do kolejnych transz pożyczki będzie inny prezes. (). Jeżeli dziś nie podejmiemy takiej decyzji. Nie zamykamy dogi do uzyskania licencji - dodaje.