Sensacja w Mielcu! Azoty za burtą Pucharu Polski

W drugim spotkaniu ćwierćfinałowym rozgrywek o Puchar Polski piłkarze ręczni Azotów nieoczekiwanie przegrali w Mielcu ze Stalą i zostali wyeliminowani z tych rozgrywek.
W tej fazie rywalizacji gra się dwa spotkania, a o awansie do Final Four decyduje wynik dwumeczu. Pierwsze spotkanie wygrali puławianie 34:31, niestety w rewanżu przegrali - też wprawdzie trzema bramkami (29:32), ale mielczanie rzucili więcej goli na wyjeździe. Tak więc po raz pierwszy od sezonu 2011/2012 Azotów zabraknie wśród czterech najlepszych drużyn pucharowych zmagań.

Natomiast Stal odniosła olbrzymi sukces, zresztą jedyny do zrealizowania w tym sezonie, bo praktycznie mielczanie są już z ekstraklasy zdegradowani. Dlatego też drużyna trenera Tadeusza Jednoroga przystąpiła do tego meczu z szaloną determinacją.

Od początku trwała wyrównana walka. W zespole gospodarzy kapitalną partię rozgrywał bramkarz Krzysztof Lipka, który swego czasu był zawodnikiem Azotów. Z kolei w drużynie puławskiej niezwykle skutecznie grał Przemysław Krajewski. Reprezentant Polski był praktycznie nie do zatrzymania, i już w pierwszej połowie rzucił dziewięć bramek. Po 20. minutach gry i trafieniu Łukasza Janysta na tablicy wyników widniał remis (12:12). Mielczanie mieli też w swoich szeregach snajpera - był nim Wiktor Kawka. Już do końca tej części meczu gra toczyła się systemem bramka za bramkę i do przerwy był remis (11:17).

Na początku drugiej połowy gospodarze odskoczyli na dwa gole i starali się ten dystans utrzymywać. Szczerze mówiąc nie wiadomo jakby potoczyły się losy tego spotkania, gdyby Krajewski już w 50. minucie nie musiał opuścić boiska za trzecie wykluczenie. Jak się potem okazało zastąpienie tego gracza okazało się niemożliwe. Puławianie nie poddawali się jednak i ambitnie próbowali odrabiać straty, a przynajmniej kontrolować przewagę Stali w taki sposób, aby zapewnić sobie awans. W 59. min., po potężniej bombie Nikoli Prce Stal prowadziła zaledwie jedną bramką (30:29). Niestety końcówka należała do mielczan, którzy rzucili jeszcze dwa gole, a zespół trenera Ryszarda Skutnika już żadnego, i z pucharami musiał się pożegnać. Teraz Azoty muszą się skoncentrować na obronie brązowego medalu mistrzostw Polski. Ich rywalem do miejsca na podium będzie MMTS Kwidzyn. Natomiast w Final Four oprócz Stali zagrają: Vive Tauron Kielce, Orlen Wisła Płock i Górnik Zabrze.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Stal Mielec 32 (17)

Azoty Puławy 29 (17)

Stal: Lipka, Nikolić - Kawka 8, Krzysztofik 6, Janyst 4, Kyrylenko 4, Krygowski 3, Kostrzewa 2, Wilk 2, Davidović 1, Kłoda 1, Wypych 1, M. Gasin, P. Gasin, Dementiev, Krępa. Azoty: Bogdanov, Zapora - Krajewski 11, Kubisztal 5, Masłowski 5, Kowalczyk 3, Kuchczyński 2, Prce 2, Przybylski 1, Grzelak, Petrovsky, Skrabania. Kary: Stal - 8 min., Azoty - 12 min. Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak z Radomia.