Hokejowe MŚ Katowice 2016. Jacek Płachta: Każdy zostawił na lodzie serce

Polacy po fantastycznym spotkaniu ograli Słowenię. Jacek Płachta, trener reprezentacji w końcu miał powody do zadowolenia.
Po porażkach z Włochami i Koreą Płachta był zły i rozczarowany. Po meczu ze Słowenią (4:1) w końcu był dumny ze swojej drużyny. - Drużyna wyszła na lód zmotywowana i każdy zostawił serce. W tych momentach, gdy musieliśmy strzelić gole, strzelaliśmy je. Nasze osłabienia wyglądały bardzo dobrze. Nie było to dla nas łatwe, trafialiśmy na najlepszą drużynę turnieju. Było w chłopakach zaangażowanie - mówił po meczu Płachta.

Szkoleniowiec pomógł drużynie dokonując roszad w poszczególnych piątkach. Wypalił przede wszystkim pierwszy atak z Tomaszem Malasińskim i Patrykiem Wronką. - Chodziło o impuls dla drużyny. W tym zestawieniu, w którym zagraliśmy, występowaliśmy też w grudniu na turnieju EIHC. Było dużo zmian w składzie i opłaciły się one. Tomek Malasiński strzelił hat tricka, Patryk Wronka podał kilka świetnych krążków. Rafał Radziszewski podtrzymał nas przy tych ciężkich sytuacjach i można powiedzieć, że był dobrym duchem drużyny - dodał.

W środę Polacy zagrają z liderem turnieju, czyli Austrią. - Chcemy znowu ograć lidera, na czele tabeli się pozmieniało, ale walczymy o taki sam wynik - zakończył.