Wisła Kraków. Krzysztof Mączyński: Każda minuta jest dla mnie na wagę złota

- To była bardzo długa przerwa i ten mecz był mi potrzebny - mówi Krzysztof Mączyński. Pomocnik Wisły Kraków w spotkaniu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza wrócił do gry po ponad czterech miesiącach przerwy.
Facebook? » | A może Twitter? »


Przed meczem trener Dariusz Wdowczyk zapowiadał, że reprezentant Polski rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. W 77. minucie wprowadził go na boisko - Mączyński zmienił Rafała Wolskiego.

- Czuję się dobrze. Nie ma już żadnego znaku po urazie. Dla mnie teraz najważniejsze jest, by wykorzystać każdą minutę. Bardzo się cieszę, że trener dał mi ich kilka, by zapoznać się z boiskiem. Cztery miesiące bez meczu to bardzo dużo. Każda minuta jest dla mnie na wagę złota - podkreśla Mączyński.

- To była bardzo długa przerwa i ten mecz był mi potrzebny. Każdy trening, każdy dzień staram się wykorzystać w stu procentach. Wykonałem ciężką pracę ze sztabem medycznym i jestem zadowolony - dodaje.

Powrót do gry jest dla Mączyńskiego szczególnie ważny, bo wielkimi krokami zbliżają się mistrzostwa Europy. Pomocnik Wisły jesienią był podporą reprezentacji Polski, ale kontuzja skomplikowała jego sytuację - Powołanie będzie decyzją trenera. Każdy zawodnik ma z nim kontakt, ale to, co trener mi powiedział, zostaje między nami. Mam wykonywać swoją robotę. A co będzie, czas pokaże - zaznacza.

Mączyński przebywał na boisku tylko kilkanaście minut, ale uczestniczył w szalonej końcówce spotkania. Wisła w doliczonym czasie gry objęła prowadzenie, by stracić je w ostatniej akcji meczu. Strzelcem wyrównującego gola był bramkarz Termaliki Sebastian Nowak. - To był pierwszy mecz, w którym miałem okazję zobaczyć coś takiego na żywo. W piłce w doliczonym czasie gry można wszystkiego się spodziewać. Ten mecz pokazał, że musimy być maksymalnie skoncentrowani do ostatniego gwizdka - mówi gracz Wisły.