Sport.pl

Kowalczyk dwukrotnie pokonał Adamczyka i dał wygraną Pelikanowi

Zawodnicy Oskara Przysucha nie sprostali faworyzowanym rywalom z Łowicza i ostatecznie ulegli Pelikanowi różnicą dwóch bramek.
Do 75. minuty, to goście z Łowicza byli stroną dominującą, ale bardzo dobrze w bramce Oskara spisywał się Filip Adamczyk. To właśnie golkiper miejscowych był najjaśniejszą postacią pojedynku. Adamczyk skapitulował dopiero w 75. minucie, kiedy to pokonał go Hubert Kowalczyk. Piłkarz Pelikana wykorzystał kontratak kolegów i strzałem zza pola karnego nie dał szans bramkarzowi Oskara.

Kilka chwil później Adamczyk popełnił fatalny w skutkach błąd. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego dał się uprzedzić Kowalczykowi, i było już 0:2.

Najlepszą okazję do zdobycia choćby honorowej bramki zmarnował dla Oskara, w doliczonym czasie gry Mateusz Jaworski, który nie wykorzystał rzutu karnego.

Oskar Przysucha - Pelikan Łowicz 0:2 (0:0)

Bramki: Kowalczyk 2 (75., 81).

Więcej o: