FOGO Unia, choć osłabiona, lepsza od Get Well Toruń

Przeciętny Martin Vaculik, rozgoryczony Kacper Gomólski, rozczarowujący Paweł Przedpełski, Adrian Miedziński praktycznie nieobecny - taki niestety był Get Well Toruń w piątkowym meczu w Lesznie.
Wyciąganie wniosków na cały sezon po zaledwie jednym spotkaniu wyjazdowym jest przedwczesne, ale pewne jest jedno - Get Well w Lesznie dostał konkretne ostrzeżenie, że choć jest teoretycznie mocny kadrowo, na obcych torach łatwo mu nie będzie. Mecz z Unią pokazał doskonale, jak wielkie znaczenie ma w lidze znajomość własnej nawierzchni.

W Lesznie torunianie wydawali się być faworytem. W Unii nie było kontuzjowanego Emila Sajfutdinowa i czołowego młodzieżowca, Dominika Kubery.

Nie brakowało też innych problemów. Kolejny z juniorów, Daniel Kaczmarek, był tuż po urazie. Lider, Peter Kildemand, zgłosił się na mecz, ale lepiej, gdyby tego nie robił - po upadku z ub. tygodnia nie był w dwóch swoich biegach wejść płynnie w łuk. Skończyło się to upadkiem, kontuzją torunianina Igora Kopća-Sobczyńskiego i dylematami, czy żużlowcy nie w pełni zdrowia powinni być brani pod uwagę przy ustalaniu składu. Kildemand nie wyglądał na kogoś, kto jest w stanie pokonać cztery okrążenia, a po tym jak w parku maszyn zasłabł, mecz dla Duńczyka się skończył. Samo zatwierdzenie go do składu w sytuacji, gdy trudno było mówić o jego sprawności, może dziwić.

Choć FOGO Unia miała stosunkowo mało atutów, Get Well tego nie wykorzystał.

Zupełnie na torze nie radził sobie Miedziński, który we wcześniejszym meczu na Motoarenie zadziwiał formą. Zaskakująco słaby był Przedpełski, który kiedyś potrafił w Lesznie wygrywać bieg za biegiem, ale w piątkowy wieczór przegrał niespodziewanie wyścig młodzieżowy z Kaczmarkiem i Bartoszem Smektałą. Mecz kończył obolały po upadku. - Zarówno w pierwszych biegach jak i tych ostatnich niebo się pogubiliśmy. Unia wygrała to spotkanie zasłużenie - oceniał Przedpełski. Pytany o swój upadek i uraz przyznał, że nie jest to nic poważnego, więc nie grozi mu przerwa w startach. Stłukł jednak rękę, w której po innej kolizji ma do teraz specjalne stabilizatory.

Przeciętne spotkania w Lesznie zaliczyli Vaculik oraz Holder. Z kolei Gomólski, tuż po tym jak toczył niemal równorzędną walkę z najlepszym w pierwszej fazie meczu Nicki Pedersenem, został... zmieniony w ramach rezerwy taktycznej. Przed kamerami nSport+ nie szczędził słów rozgoryczenia.

- Byliśmy drużyną. Chłopacy pojechali swoim normalnym, wysokim poziomie. Nie przeszkodziły nam nawet problemy Petera Kildemanda. Byliśmy konsekwentni i pokonaliśmy naprawdę mocnego rywala - cieszył się po meczu Pedersen.

Najbliższy mecz Get Well w niedzielę 1. maja. Tego dnia torunianie podejmą na Motoarenie Unię Tarnów. Zaległe spotkanie 1. kolejki z ROW w Rybniku odbędzie się 12. czerwca.



FOGO Unia - Get Well 50:40

FOGO Unia: Pawlicki 12 (2, 3, 2, 2, 3), Musielak 6 (1, 2, 1, 1, 1), Zengota 10 (1, 2, 2, 2, 3), Kildemand 3 (3, u, w), Pedersen 11 (3, 3, 3, 2, 0), Kaczmarek 6 (3, 0, 3, 0), Smektała 2 (2, 0, 0)

Get Well: Vaculik 9 (3, 3, 1, 0, 1, 1), Gomólski 3 (0, 1, 2, d), Miedziński 1 (w, 1, 0), Hancock 15 (2, 2, 3, 3, 3, 2), Holder 7 (2, 1, 1, 1, 2), Przedpełski 5 (1, 1, 0, 3, w), Kopeć-Sobczyński 0 (0)