Półfinały czas zacząć. MKS Selgros podejmuje Start Elbląg

Walka o mistrzostwo Polski piłkarek ręcznych wkracza w decydującą fazę. W półfinale broniący złota MKS Selgros spotka się ze Startem Elbląg. - To bardzo ciekawa konfrontacja. Lublinianki udowadniają, że są nadal głodne sukcesów i chcą wywalczyć 19. w swojej historii tytuł najlepszej drużyny w kraju - mówi Bogusław Trojan, członek zarządu ZPRP i komisarz ligi.
Natomiast drugą parę półfinałową stanowią drużyny Pogoni Baltica Szczecin i Vistalu Gdynia. - To potwierdza, że ciężar żeńskiej piłki ręcznej przenosi się na północ. Aż trzy zespoły spośród czterech półfinalistów pochodzą z miast portowych. Mam tu na myśli Szczecin, Gdynię i naturalnie Elbląg. Kiedyś skład czwórki był bardziej porozrzucany, a teraz z pozostałej części Polski jest tylko Lublin - zauważa Bogusław Trojan.

W tej fazie rywalizacji gra się do trzech zwycięstw. Z racji tego, że zespół trener Sabiny Włodek jest wyżej w tabeli dwa pierwsze spotkania odbędą się w lubelskiej hali Globus, a potem rywalizacja przeniesie się do Elbląga. W przypadku remisu decydujące o awansie do finału spotkanie zostanie rozegrane w Lublinie. Wprawdzie za faworyta uchodzą lublinianki, ale zapowiada się ciężka przeprawa. Warto też zauważyć, że oba zespoły rywalizowały na arenie międzynarodowej, bo MKS Selgros występował w Lidze Mistrzów, a Start doszedł do półfinału rozgrywek Challenge Cup. W tym sezonie wszystkie mecze pomiędzy tymi drużynami były bardzo zacięte. Aktualnie niewielką przewagę ma zespół znad Bystrzycy. Do tej pory oba zespoły spotkały się cztery razy. Dwukrotnie w lidze i tyle samo razy w rozgrywkach o Puchar Polski. W potyczkach PGNiG Superligi w Lublinie padł remis (26:26), a na wyjeździe mistrzynie Polski wygrały (23:21). Natomiast w zmaganiach pucharowych u siebie triumfował Start (31:30), a w rewanżu lepsze były mistrzynie kraju (27:24) i one zakwalifikowały się do Final Four Pucharu Polski. Turniej ten odbył się przed tygodniem w Lubinie, jednak MKS Selgros nie zdołał odzyskać tego trofeum. Zajął trzecie miejsce - najpierw uległ późniejszemu triumfatorowi tej imprezy Vistalowi Gdynia (21:24), a potem pokonał gospodynie, czyli Zagłębie (27:17).

Z kolei w ćwierćfinale mistrzostw Polski zespół lubelski dwukrotnie ograł Piotrcovię Piotrków Trybunalski, natomiast drużyna z Elbląga miała spore problemy z awansem, bo nieoczekiwanie przegrała pierwszy mecz - i to na własnym parkiecie - z Energą AZS Koszalin (21:24), ale w rewanżu była już lepsza i zwyciężyła 27:20. Wracając jeszcze do ostatniego spotkania pomiędzy MKS Selgros i Startem, czyli pucharowego, to wówczas najskuteczniejszymi zawodniczkami w elbląskiej ekipie były Ewa Andrzejewska i Sylwia Lisewska, które zdobyły odpowiednio siedem i sześć bramek. To jednak nie jest żadną niespodzianką, bo obie są liderkami zespołu trenera Andrzeja Niwrzawy i dysponują dobrym rzutem z drugiej linii. Poza tym cała drużyna jest dobrze poukładana dlatego też lublinianki muszą bardzo uważać. W MKS Selgros zabraknie kontuzjowanych Iwony Niedźwiedź i Honoraty Syncerz, natomiast pod znakiem zapytania stoi występ odczuwającej jeszcze skutki urazu Katarzyny Kozimur. Ta ostatnia przedłużyła ostatnio kontrakt z lubelskim klubem o kolejny rok.

Mecze zostaną rozegrane w sobotę i w niedzielę i hali na Globusie. Początek obu spotkań wyznaczono na godz. 17.30.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU