Górnik Zabrze - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0. Mateusz Szczepaniak: Nie mamy takiej sielanki jak Ruch

- W grupie spadkowej, dwa przegrane mecze robią bardzo trudną sytuację. Musimy zacząć wygrywać, bo zrobiło się nieciekawie - komentował porażkę z Górnikiem Zabrze (0:1) Paweł Baranowski, obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

"Górale" przegrali drugi mecz z rzędu i stracili przewagę nad strefą spadkową, od której dzielą ich teraz już tylko trzy punkty. - Sytuacja bardzo się skomplikowała; nie mamy sielanki takiej, jaką ma teraz Ruch Chorzów [zastąpił Podbeskidzie w grupie mistrzowskiej - przyp.red.] i wiemy, że musimy zacząć wygrywać, aby zapewnić sobie utrzymanie. W tym momencie jesteśmy bardzo wkurzeni i ciężko wyciągnąć jakiekolwiek wnioski - mówił po meczu z Górnikiem wściekły Mateusz Szczepaniak, napastnik Podbeskidzia Bielsko-Biała.

"Górale" sytuacji stwarzali sobie jak na lekarstwo. - Jest z tym problem, sam oddałem chyba tylko jeden strzał, ale Górnik też bardzo dobrze się bronił - dodał Szczepaniak. - Spodziewaliśmy się tego, że rywal będzie grał wysoko; dużo było walki i długich piłek. W drugiej połowie trochę doszliśmy do głosu, staraliśmy się rozrzucać piłkę na boki, ja miałem sytuację, której nie wykorzystałem, ale to było walenie głową w mur - ocenił pomocnik Podbeskidzia, Mateusz Możdżeń. - Na boisku grają ludzie, którzy chcą tak samo wygrać jak ty i żadne schematy wypracowane na treningu czasem nie pomogą. To jest piłka i to jest normalne - zakończył Możdzeń.