Derby dla Polskiego Cukru. Anwil pokonany! [ZDJĘCIA]

Starcie dwóch ekip z kujawsko-pomorskiego było prawdziwą koszykarską bitwą na wyniszczenie przeciwnika.
Najbardziej widać było to w ostatniej kwarcie poniedziałkowego spotkania, gdy kilku graczy z obu stron wyglądało już tak, jakby za chwilę potrzebowali tlenu. Nie był to mecz piękna, finezyjnych akcji, efektownej ofensywy. To były koszykarskie zapasy: walka na łokcie, zmiany tempa, wielkie zaangażowanie w defensywę - w efekcie w ataku niektórzy gracze już ze zmęczenia mylili się w sytuacjach nadzwyczaj łatwych.

Polski Cukier wygrał, bo ten kondycyjny maraton wytrzymał lepiej fizycznie. Jacek Winnicki lepiej rotował składem niż Igor Milicić. Włocławianie też zbyt późno zaczęli wykorzystywać możliwość gry tyłem do kosza. Długo ich akcje ograniczały się wyłącznie do tego, co kreowali obwodowi. Świetnie wychodziła im współpraca ze znakomitym w poniedziałek Fiodrem Dmitriewem, który najpierw dobrze stawiał zasłony, a później trafiał z obwodu. Później zrobiło się aż nazbyt czytelne. Anwil zbyt późno zaczął wykorzystywać Rosjanina w roli środkowego - a ten w końcówce, choć słaniał się już na nogach, dobrze ogrywał torunian sprytnymi manewrami.

Był to jednak jedyny z zawodników, który w ogóle próbował tego typu akcji.

Torunianie doskonale pilnowali lidera Anwilu, Davida Jelinka. Czech był bezradny (1/8 z gry, 5 strat). Łukasz Wiśniewski był jak jego cień, zaś Markeith Cummings skutecznie zniechęcał Jelinka do jakichkolwiek prób wejść pod kosz.

Świetne spotkanie w Polskim Cukrze rozegrał Sean Denison. Imponował skutecznościa, walką o zbiórki, przeglądem pola, a w czwartej kwarcie wspólnie z Krzysztofem Sulimą rozbijali defensywę Anwilu popisowo.



Polski Cukier - Anwil 70:68

Kwarty: 9:18, 24:11, 15:22, 22:17

Polski Cukier: Wiśniewski 14 (3), Gibson 13 (1), Michalak 7 (1), Milosević 1, Kornijenko 0 oraz Denison 12 (2), Sulima 10, Cummings 9, Śnieg 4, Perka 0.