Sport.pl

Pęka jedność Konsorcjum: Miasto chce zostać większościowym akcjonariuszem Śląska

Miasto chce zostać większościowym akcjonariuszem Śląska i szukać nowego inwestora. Obecni właściciele klubu z Wrocławskiego Konsorcjum Sportowego nie są już jednomyślni.
W sporze o piłkarski Śląsk, prowadzonym przez Wrocławskie Konsorcjum Sportowe (51 procent akcji) oraz gminę Wrocław (49 procent akcji), nadszedł czas na wzajemne oskarżenia i wydawanie oświadczenia.

Zaczęło się od piątkowej konferencji, gdy Stanisław Han oraz Rafał Holanowski, współwłaściciele Śląska oraz Konsorcjum, skrytykowali władze miasta. Zarzucili przedstawicielom Wrocławia, iż chcąc sprzedać swoje udziały w Śląsku, postawili nierealne żądania, które zablokowały transakcję. Poza tym Han i Holanowski podkreślali, że to miasto zerwało negocjacje.

Ratusz ripostował w niedzielę. W oświadczeniu przesłanym przez biuro prasowe urzędu zarzucono właścicielom Konsorcjum mały wkład w finansowanie klubu, cytuję: "Nie licząc pieniędzy przeznaczonych na zakup akcji, członkowie Konsorcjum przekazali klubowi, poprzez podniesienie kapitału, po 1 mln 350 tys. zł każdy. Nie przeznaczyli natomiast żadnych pieniędzy na działalność klubu z tytułu reklamy bądź sponsoringu. W tym czasie Miasto wsparło »Śląsk « kwotą około 25.000.000 zł".

Ponadto wytknięto, że oświadczenie Konsorcjum "zawiera dużo nieścisłości, w wielu fragmentach jest po prostu nieprawdziwe". Podkreślono też fakt, iż "oświadczenie nie jest stanowiskiem Konsorcjum, które tworzą trzy podmioty. Jest jedynie stanowiskiem panów Rafała Holanowskiego i Stanisława Hana".

W ten sposób odniesiono się do tego, że podczas konferencji nie było trzeciego z udziałowców Konsorcjum - Marka Nowary.

- Treść oświadczenia wydanego przez Wrocławskie Konsorcjum Sportowe nie była ze mną uzgadniana - przyznaje Marek Nowara. - Już w grudniu poinformowałem moich biznesowych współpartnerów ze Śląska, że wycofuję się z piłkarskiej spółki i nie będę więcej finansował drużyny. Zaproponowałem panu Holanowskiemu oraz panu Hanowi, że sprzedam im swoje akcje Śląska. Jednak do tej pory nie odpowiedzieli na moją propozycję. Nie rozważałem możliwości sprzedania akcji gminie Wrocław, w pierwszej kolejności ofertę złożyłem moim partnerom z Konsorcjum - podkreśla.

Nowara zauważa, iż to on był kiedyś pomysłodawcą powołania Konsorcjum. - W założeniach miało ono działać jako mechanizm pozyskujący środki finansowe do Śląska. Nie może być tylko tak, że klub jest dołkiem, do którego właściciele ciągle tylko dosypują pieniądze. Niestety, z różnych względów idea się nie powiodła. A ja odchodzę, gdyż nie chcę być przeszkodą na drodze rozwoju Śląska - podkreśla Marek Nowara.

Czy miasto kupi 17 procent akcji Śląska należących do Nowary, aby stać się większościowym akcjonariuszem piłkarskiej spółki?

- Nie będziemy kupować żadnych nowych akcji Śląska, ponieważ jesteśmy tylko zainteresowani sprzedażą naszych akcji piłkarskiej spółki - informuje Barbara Zielińska, dyrektorka biura prasowego wrocławskiego urzędu miejskiego.

Nieoficjalnie wiemy jednak, że miasto w inny sposób chce zostać większościowym akcjonariuszem Śląska, tak aby samodzielnie decydować o tym, co wydarzy się w klubie. Magistrat chce wykorzystać to, że Śląsk ma około 11 mln zł długu wobec miasta. Część z tego długu gmina planuje zamienić na akcje, tak aby bez wykładania pieniędzy stać się większościowym akcjonariuszem. Taki scenariusz przedstawiciel prezydenta miasta ma zaproponować podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które zwołano na 28 kwietnia.

Czy obecni większościowi akcjonariusze z Konsorcjum zaakceptują taką propozycję?

Więcej o: