Podbeskidzie Bielsko Biała - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:1. Rozczarowanie pod Klimczokiem.

Podbeskidzie, które było o krok od czołowej ósemki, teraz może mieć problemy z utrzymaniem. W pierwszym meczu grupy spadkowej bielszczanie przegrali na własnym stadionie z przeciętną Termalicą.
W Bielsku zastanawiano się jak piłkarze Podbeskidzia zareagują na decyzję Lechii o rezygnacji ze starań o punkt, która strąciła bielszczan do walki o utrzymanie. Podobnie jak przed tygodniem rywalem Górali była Termalica, oba zespoły dzieliły ledwie dwa punkty.

Tym razem jednak w Bielsku oglądano zupełnie inny mecz. Od początku przeważali goście, miejscowi grali nonszalancko, często oddawali pole rywalom. Podbeskidzie długimi momentami nie potrafiło opuścić własnej połowy, wystarczy wspomnieć, że po dwudziestu minutach w statystykach oddanych strzałów przyjezdni prowadzili 8:0! Najlepsze okazje mieli Stano i Kędziora, ale za każdym razem bardzo dobrze interweniował Zubas.

- Gra nam się nie klei. Za dużo chaosu. Potrzebujemy więcej jakości i ryzyka - mówił w przerwie defensor gospodarzy Paweł Baranowski.

W przerwie ogłoszono, że nowym sponsorem głównym Podbeskidzia została produkująca wędliny firma "Łukosz" z Chybia, a jej logo ma trafić na koszulki piłkarzy już od najbliższego meczu w Zabrzu. Mimo to po przerwie gra Podbeskidzia nie była lepsza. W 59 minucie po rzucie rożnym doszło do sporego zamieszania w polu karnym gospodarzy, najwięcej zimnej krwi zachował Mateusz Kupczak, który z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Warto przypomnieć, że to... były zawodnik Podbeskidzia.

Zakończyła się w ten sposób znakomita seria Zubasa, który przez 330 minut nie przepuścił gola.

Podbeskidzie próbowało jeszcze atakować, grało jednak chaotycznie i bez pomysłu na sforsowanie obrony Termaliki.

Największe emocje były w doliczonym czasie gry. Najpierw Miszak nie trafił do pustej bramki, a chwilę potem Mójta z wolnego strzelił tuż obok słupka. Przy rzucie rożnym w polu karnym pojawił się bramkarz Podbeskidzia, ale nie dał rady przejąć piłki.

Porażka oznacza awans Termaliki na jedenaste miejsce i możliwy spadek Podbeskidzia po tej kolejce nawet na trzynaste miejsce...



Podbeskidzie Bielsko-Biała - Termalica Bruk Bet Nieciecza 0:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Kupczak (59.)

Podbeskidzie: Zubas - Sokołowski, Kolcak, Baranowski, Mójta - Kato, Sloboda (74. Możdżeń) - Kowalski (68. Stefanik), Szczepaniak (61. Tarnowski Ż), Chmiel - Demjan Ż

Termalica: Nowak - Fryc, Stano, Sołdecki, Ziajka Ż - Kupczak, Putiwcew - Jarecki (82. Miszak), Biskup (90. Juhar), Foszmańczyk (69. Babiarz) - Kędziora

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 5000