Cenne zwycięstwo piłkarzy Wisły. "Drużyna była zdesperowana"

W piątkowy wieczór po bardzo wyrównanym, trudnym meczu futboliści z Płocka pokonali mocny wiosną Rozwój Katowice 1:0.
Przed meczem wiceliderującej Wisły wiadomo było, że potyczka z dopiero 13. w tabeli pierwszej ligi Rozwojem nie będzie łatwa. Jesienią nafciarze przegrali na wyjeździe z beniaminkiem 1:2, a wiosną zespół z Katowic jest bardzo skuteczny, dzięki czemu wydostał się ze strefy spadkowej.

Już pierwsze minuty pokazały, że goście nie zamierzają się bronić. Groźnie strzelił Tomasz Wróbel, a po chwili odważne wyjście bramkarza Seweryna Kiełpina za pole karne uratowało płocczan. W 20. minucie zakotłowało się w polu karnym Wisły, a kilka strzałów zdołali zablokować obrońcy.

Dopiero wtedy obudzili się gospodarze. Lewą stroną Arkadiusz Reca mijał rywali niczym tyczki, ale jego strzał był niecelny. Nafciarze mogli prowadzić po 30. minutach, gdy w słupek z kilkunastu metrów trafił Dimitar Iliev.

Tuż po przerwie kibice aż westchnęli z ulgą, bo Rozwój powinien prowadzić. W idealnej sytuacji doświadczony Adam Czerkas nie zdołał jednak trafić do płockiej bramki. Udało się to nafciarzom. W 64. minucie po faulu na Mikołaju Lebedyńskim sędzia odgwizdał rzut karny, a na bramkę zamienił go Damian Piotrowski.

Nafciarze mieli jeszcze jeden słupek - tuż przed końcem w idealnej sytuacji strzałem z lewej nogi trafił w niego zmiennik Fabian Hiszpański. Wynik już się nie zmienił, a cenne trzy punkty, przybliżające gospodarzy do ekstraklasy, zostały w Płocku.

- To było fajne widowisko, wszędzie, gdzie gramy, kibice nas chwalą - mówił po meczu trochę zawiedziony trener Rozwoju Mirosław Smyła. - Graliśmy pressingiem, długo to wychodziło, aż do rzutu karnego. Mieliśmy kontry, ale zawiodła skuteczność. Trzymam kciuki za awans Wisły do ekstraklasy, bo trener Kaczmarek robi tu od dawna dobrą robotę.

Marcin Kaczmarek, szkoleniowiec gospodarzy, ocenił, że mecz stał na wysokim poziomie. - Niemal cały mecz graliśmy atakiem pozycyjnym, w takiej sytuacji rywal ma szansę na kontrę, stuprocentową okazję mógł zamienić na gola Czerkas. Na szczęście dla nas nie wykorzystał jej, bo byłoby nam dwa razy trudniej. Moja drużyna była zdesperowana, by zdobyć trzy punkty. Zrobiliśmy dziś ważny krok. Martwi jedynie, że aż trzech piłkarzy będzie pauzować za żółte kartki. Szansę dostaną więc następni.

23 kwietnia w wyjazdowym meczu z Bytovią pauzować będą: Bartłomiej Sielewski, Maksymilian Rogalski i Mikołaj Lebedyński.W innym piątkowym meczu liderująca Arka Gdynia wygrała z GKS Bełchatów 2:1 (2:0). W sobotę trzeci w tabeli Zawisza Bydgoszcz zagra u siebie z 10. w stawce Bytovią Bytów.

Wisła Płock - Rozwój Katowice 1:0

Bramka: Damian Piotrowski (64.-k)

Wisła: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Bartłomiej Sielewski Ż, Przemysław Szymiński, Patryk Stępiński - Damian Piotrowski (70. Fabian Hiszpański), Piotr Wlazło (75. Wojciech Łuczak), Maksymilian Rogalski Ż, Dimityr Ilijew, Arkadiusz Reca Ż - Mikołaj Lebedyński Ż (84. Emil Drozdowicz)

Rozwój: Wojciech Pawłowski - Raul González, Robert Menzel, Łukasz Kopczyk, Łukasz Winiarczyk - Tomasz Wróbel, Bartosz Jaroszek Ż (80. Adam Żak), Tomasz Szatan (59. Kamil Cholerzyński), Konrad Nowak, Filip Kozłowski - Adam Czerkas (87. Robert Tkocz)