Sport.pl

Trener Piotr Stokowiec zapowiada: Zagłębie Lubin stawia na ofensywny, widowiskowy futbol

Już w pierwszym sezonie po powrocie do Ekstraklasy Zagłębie Lubin awansowało do grupy mistrzowskiej. O źródłach tego wyniku, klubowej strategii oraz planach na rundę finałową mówili: prezes klubu Tomasz Dębicki, dyrektor sportowy Piotr Burlikowski oraz trener Piotr Stokowiec.
Gdy w zeszłym roku Miedziowi wracali po rocznej przerwie do Ekstraklasy, szefowie klubu zapowiadali powrót nowego, lepszego Zagłębia. Mieli rację. Beniaminek pewnie awansował do grupy mistrzowskiej, kończąc zasadniczą część sezonu na czwartym miejscu.

- Najważniejszym celem drużyny na ten sezon był awans do pierwszej ósemki Ekstraklasy. Udało się go osiągnąć już na dwie kolejki przed końcem zasadniczej części rozgrywek - mówił prezes Dębicki. - Wynik ten był możliwy dzięki konsekwentnej realizacji jasnej i długofalowej strategii klubu. Pozwoliła ona stworzyć stabilne fundamenty, na których budujemy drużynę.

Wiosną Zagłębie zdobyło 18 punktów, wygrywając pięć meczów, remisując trzy i przegrywając tylko raz.

- Stawiamy na ofensywny futbol. Wiosną zdarzył nam się tylko jeden mecz, w którym nie strzeliliśmy bramki. W tym roku straciliśmy też najmniej goli spośród wszystkich zespołów Ekstraklasy. Wielu naszych graczy, jak Łukasz Janoszka czy Maciej Dąbrowski, osiągnęło wręcz życiową formę, z kolei Filip Starzyński jest bliski wyjazdu na mistrzostwa Europy. Dodając do nich naszych wychowanków stworzyliśmy zespół, który gra atrakcyjnie i skutecznie - podkreślał trener Stokowiec.

Niebagatelny udział w awansie do pierwszej ósemki mieli właśnie młodzi piłkarze Zagłębia - wychowankowie klubowej Akademii.

Dębicki: - Bramki Krzysztofa Piątka i Jarosława Kubickiego w meczu z Górnikiem Łęczna, który dał nam awans do pierwszej ósemki, spięły klamrą nasze działania z ostatnich lat, w których główny nacisk położyliśmy na rozwój klubu poprzez funkcjonowanie Akademii .

W sumie w kadrze Zagłębia w sezonie zasadniczym grało 12 wychowanków. W wielu meczach na boisku pojawiało się 6-7 młodych piłkarzy, którzy - co najważniejsze - nie odstawali poziomem od starszych kolegów. - Nasi wychowankowie w tym sezonie zdobyli w lidze już 14 bramek. To 1/3 wszystkich trafień drużyny i najlepszy wynik spośród wszystkich zespołów w Ekstraklasie - podkreślał dyrektor sportowy Zagłębia Piotr Burlikowski. - Nasza młodzież ma także coraz większy wpływ na kształt reprezentacji narodowych. Krzysztof Piątek, Jarosław Kubicki i Jarosław Jach stanowią trzon reprezentacji Polski U-21, która za rok wystąpi na młodzieżowych mistrzostwach Europy. Z kolei Eryk Sobków jest regularnie powoływany do kadry U-19, a Paweł Żyra U-18. Warto zaznaczyć, że żaden inny klub nie dostarczył ostatnio więcej piłkarzy do reprezentacji U-21 niż Zagłębie - dodawał dyrektor sportowy.

Jakie ambicje ma Zagłębie?

- Runda finałowa jest oczywiście dla nas ważna. Zagłębie dawno nie było w tak dobrej kondycji sportowej i organizacyjnej. Jestem zadowolony, że nasza koncepcja budowy zespołu się sprawdziła. Nie podgrzewamy jednak atmosfery i dalej robimy swoje - zaznaczył prezes Dębicki. - To zrozumiałe, że nasi kibice chcieliby spektakularnych sukcesów jak najszybciej. My też ich chcemy, ale podchodzimy do tego spokojnie. Mamy swój plan na stabilny rozwój, który krok po kroku realizujemy. Chcemy, aby pozytywna zmiana w Zagłębiu była długotrwała.

Pierwszy mecz rundy finałowej Zagłębie rozegra w sobotę w Lubinie z Lechią Gdańsk.

Więcej o: