Wilki Morskie wygrały z AZS-em Koszalin. Derby dla szczecinian!

To była wielka środa w wykonaniu koszykarzy King Wilków Morskich Szczecin. Podopieczni Marka Łukomskiego kontrolowali przebieg spotkania od pierwszej do ostatniej sekundy i w prestiżowym meczu pokonali AZS Koszalin 101:73.
Niekorzystny termin oraz transmisja w telewizji nie wpłynęły negatywnie na frekwencję w Azoty Arenie. Do hali przy Szafera przybyło liczne grono kibiców, którzy chcieli podziękować szczecinianom ze historyczny awans do fazy play-off. Poza tym fani liczyli, że wataha znowu rzuci ponad 100 punktów (w niedzielę przegrała z Asseco 100:106) i wróci na zwycięską ścieżkę.

Magia na parkiecie

I nikt kto zdecydował się obejrzeć środowe widowisko na żywo, nie żałował. Wilki Morskie od początku rzuciły się na rywali i w zasadzie już w pierwszej kwarcie wypracowały sobie taką przewagę, że do końcowej syreny nikt nie musiał drżeć o wynik. Na parkiecie czarowali Russel Robinson oraz CJ Aiken, którzy co rusz popisywali się akcjami, które porywały publiczność. Szkoleniowiec gości próbował ratować sytuację przerwami na żądanie, ale nie był w stanie wybić szczecinian z rytmu.

Fantazji jaką prezentowali zawodnicy Łukomskiego dały się ponieść nawet "wilcze" cheerleaderki, które na parkiet wbiegły jeszcze przed zakończeniem pierwszej kwarty. Swoim występem znacznie opóźniły wykonanie rzutów osobistych przez koszalinian. Po 10 minutach było 28:15.

Dopełnili formalności

Potem gospodarze musieli już tylko pilnować wyniku, ale przy okazji postarali się, aby dostarczyć kibicom odpowiednią dawkę emocji. O efektowną oprawę meczu nadal dbali Aiken oraz Robinson, dodatkowo wspierani przez Pawła Kikowskiego, Łukasza Majewskiego oraz Franka Gainesa. Niemal do końca przewaga Wilków Morskich utrzymywała się mniej więcej na poziomie 30 punktów, więc rezultat w żadnym momencie nie był zagrożony.

W ostatniej kwarcie zaczęła się natomiast walka o to, żeby przekroczyć barierę 100 punktów. Ta sztuka udała się dosłownie w ostatnich sekundach, a jako, że autorem decydującego rzutu był ulubieniec trybun - Maciej Majcherek, cała hala eksplodowała z radości. Wataha ze Szczecina wygrała 101:73.

Wilki Morskie są bliskie obronienia siódmego miejsca w tabeli. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego zagrają na wyjeździe z Anwilem Włocławek.

King Wilki Morskie Szczecin - AZS Koszalin 101:73 (28:15, 30:13, 21:22, 22:23)

King Wilki: Kikowski 19, Robinson 19, Leończyk 15, Gaines 15, Aiken 14, Majewski 10, Garbacz 4, Brown 2, Majcherek 2, Nikolić 1.