Sport.pl

Espadon Szczecin krok od gry w Plus Lidze

Wszystko wskazuje na to, że Szczecin doczeka się kolejnej drużyny sportowej, która będzie występować na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
Nasze miasto jest w tym aspekcie niekwestionowanym liderem w skali kraju. W Szczecinie jest ekstraklasa piłki nożnej (Pogoń), superliga piłkarek i piłkarzy ręcznych (Pogoń Baltica, Pogoń Handball), ekstraklasa futsalu (Pogoń 04), Tauron Basket Liga (King Wilki Morskie) i siatkarska Orlen Liga (Chemik). W przyszłym sezonie to tego zacnego grona mają też dołączyć siatkarze Espadonu, którzy jedną nogą są już w Plus Lidze.

Spełnili wszystkie kryteria

Po rewanżowym meczu w ramach ćwierćfinału fazy play-off I ligi, w Szczecinie strzeliły pierwsze korki od szampanów. Podopieczni serbskiego trenera Milana Simojlovicia dwa razy pokonali APP Krispol Września i rozgrywki na pewno zakończą w pierwszej czwórce. To oznacza, że wszystkie wymagania, aby móc ubiegać się o grę w Plus Lidze zostały spełnione. Najwyższa klasa rozgrywkowa nadal pozostaje jednak tzw. "ligą zamkniętą", więc Espadon nie może jeszcze świętować wywalczenia przepustek do elity.

- Na razie nie możemy jeszcze mówić o oficjalnym awansie, ale my ze swojej strony spełniliśmy wszystkie warunki - mówi rzecznik prasowy klubu, Agata Krzysztofek. - Pierwszym było miejsce w "czwórce" na koniec sezonu. Poza tym, mamy odpowiedni budżet, więc wypełniliśmy kryterium finansowe. Zgłosiliśmy także hale spełniające wszelkie wymagania do gry w Plus Lidze.

Espadon zgłosił nie tylko mocno eksploatowaną Azoty Arenę, ale także halę w Policach. To w pełni zrozumiały ruch, ponieważ już teraz jest problem z pogodzeniem wszystkich drużyn zainteresowanych grą przy Szafera, a od przyszłego sezonu "dopięcie" terminarza będzie jeszcze trudniejsze. Do tej pory szczecińscy siatkarze grali na parkiecie starego i wysłużonego Szczecińskiego Domu Sportu.

Czekają na decyzję

- Złożyliśmy aplikację i czekamy na oficjalną decyzję - mówi Krzysztofek. - Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej musi zdecydować jak w przyszłym sezonie będzie funkcjonować Plus Liga. Czy zostanie poszerzona, czy też może z powrotem zostanie wprowadzona klasyczna formuła spadków i awansów. Wtedy poznamy też decyzję dotyczącą naszej przyszłości. Najprawdopodobniej dowiemy się o tym pod koniec maja.

Na razie podopieczni Simojlovicia muszą jednak ochłonąć po sukcesie i dokończyć sezon na zapleczu. Chcą to zrobić w najlepszym możliwym stylu, a więc wygrywając całe rozgrywki. W półfinale Espadon zmierzy się z GKS-em Katowice. Klub z Górnego Śląska to drugi obok szczecinian zespół, który złożył aplikację o grę w elicie, więc najbliższe mecze będą idealną okazją do próby sił przed przyszłorocznymi zmaganiami już na parkietach Plus Ligi.

Sam Simojlović niezależnie od dyspozycji drużyny na finiszu sezonu, może być pewny pozostania na swoim stanowisku. Poza tym, w klubie mają duże ambicje i po awansie nie zamierzają walczyć tylko o przetrwanie.

Szczecin ma szansę wrócić na salony męskiej siatkówki po 13 latach.