Udana rehabilitacja Korony Handball. Aż 11 bramek Rosińskiej

Korona Handball odpowiednio zareagowała na porażkę z SPR-em Olkusz. Kielczanki po niezłej grze pokonały przed własną publicznością AZS AWF Warszawa 34:26 (14:9).
Gospodynie od początku kontrolowały przebieg meczu. Pierwsza połowa nie mogła się jednak podobać kibicom, bo było w niej mnóstwo strat z obu stron. To jednak gospodynie miały lepszą skuteczność i lepiej spisywały się w obronie. Dzięki temu potrafiły wypracować sobie przewagę, mimo, że niemal przez cały mecz ekipa ze stolicy broniła 5-1 i kryła indywidualnie Martę Rosińską (w efekcie Korona Handball w takich momentach grała bez kołowej, na cztery rozgrywające). W 17. minucie po trafieniu Kornelii Czubaj prowadziły 7:3.

Po zmianie stron rywalki pierwszego gola zdobyły dopiero po sześciu minutach, kiedy było już 16:10. W 40. minucie po trafieniu najskuteczniejszej i najlepszej zawodniczki meczu - Marty Rosińskiej (skuteczność 11/15, a do tego sześć przechwytów i cztery asysty) było już 20:13. Warszawianki stać było tylko na zmniejszenie strat do czterech goli. W tej części dłuższą część na parkiecie przebywały kieleckie zmienniczki. Szansę gry dostały m.in. Aleksandra Januchta, Wiktoria Gliwińska, Katarzyna Kowalska, Aleksandra Janczyk czy Julia Szkurłat. - Fajnie, że mogły pograć wszystkie młode zawodniczki i dobrze się spisały. To duży plus dla ich rozwoju - przyznał po meczu Tomasz Popowicz, trener Korony Handball.

W następnej kolejce jego zespół zagra na wyjeździe z SMS-em Płock.

Korona Handball - AZS AWF Warszawa 34:26 (14:9)

Korona Handball: Hibner, Januchta - Rosińska 11 (4), Zimnicka 4, J. Szkurłat 3, Więckowska 3, Kędzior 2, Janczyk 2, Skowrońska 2, Rozmus 2, Nowak 2, Małecka 1, Czubaj 1, Mochocka 1, Gliwińska, Kowalska.