Sport.pl

Porażka koszykarek Mon-Polu. Walczyły o każdą piłkę

Po dobrym, szybkim meczu koszykarki Mon-Polu Płock przegrały ze zdecydowanym faworytem do awansu Ostrovią Ostrów Wielkopolski 73:93.
W tym sezonie pierwszoligowy Mon-Pol zanotował najlepszy występ w historii klubu awansował do czołowej ósemki pierwszej ligi, w której rywalizuje ponad 20 zespołów.

Na drodze do czołowej czwórki stanęła Ostrovia, uznawana przez fachowców za zdecydowanego kandydata do awansu do Tauron Basket Ligi. Na tym etapie gra się do dwóch zwycięstw, w pierwszej potyczce w Ostrowie gospodynie wygrały z płocczankami aż 89:46.

W sobotnim rewanżu w Płocku gospodynie rozpoczęły z animuszem, wygrywały od początku, ale w końcówce pierwszej kwarty były skuteczniejsze i wygrały ją 18:16. Podopieczne Ireneusza Jasińskiego walczyły bardzo ambitnie w obronie, nie było dla nich straconych piłek. Rosłe i silne fizycznie rywalki dysponowały jednak zdecydowanie dłuższą ławką rezerwowych. Ostrovia ma bowiem dwie wyrównane piątki, a w Mon-Polu na dodatek nie zagrała kontuzjowana Lucyna Kotonowicz.

W ekipie rywalek pod koniec drugiej kwarty z dobrej strony celną "trójką" pokazała się Agata Ostrowska, była zawodniczka ekipy z Płocka. Tą część gry Ostrovia wygrała różnicą 10 punktów i do przerwy prowadziła 44:32.

Po przerwie waleczne płocczanki nie odpuszczały nawet na chwilę, dostały sporo braw od kibiców, a zdenerwowany trener Ostrovii poprosił o czas, bo zrobiło się tylko 58:51. Ale z biegiem czasu wzięła górę siła fizyczna i rezerwowe Ostrovii, które zdobyły... ponad połowę punktów zespołu!

Pod koniec meczu gospodynie walczyły nawet w parterze, leżąc na parkiecie! Trybuny ożyły, gdy dwie celne "trójki" zaprezentowała Agata Chaliburda i gospodynie zmniejszyły stratę do 15 "oczek". Ale ostatnie słowo znów należało do Ostrovii i skończyło się 73:93. Dodajmy, że rywalki trafiły aż 14 z 30 rzutów za trzy punkty, gospodynie - 7 z 20.

- Walka z tak mocnym rywalem była ostra przez cały mecz. Ale o ile ładniej by ten wynik wyglądał, gdyby skończyło się dziesięcioma - mówił po meczu trener płocczanek Ireneusz Jasiński.

- Dziś grało mi się dobrze, teraz zaczniemy prawdziwy bój o awans - dodała Agata Ostrowska, która miała aż cztery faule, ale zdobyła 11 punktów, trafiła m.in. trzy razy za trzy punkty.

Sobotnim meczem Mon-Pol zakończył udany sezon.

Mon-Pol Płock - Ostrovia Ostrów Wlkp. 73:93 (16:18, 16:26, 19:23, 22:26)

Mon-Pol: Sylwia Janas i Justyna Pytlarczyk - po 19, Agata Chaliburda - 12, Marlena Deko - 11, Karolina Sikorska i Patrycja Rucińska - po 5, Paulina Kutycka - 2.

Najwięcej punktów dla Ostrovii: Katarzyna Motyl - 17, Agata Stępień - 14, Ewelina Jackowska - 13, Martyna Cebulska - 12.

Więcej o: