Pierwszy stracony gol, niewykorzystany karny. Wisła remisuje w Grudziądzu

Piłkarze nożni Wisły Płock zremisowali drugi z rzędu, a trzeci w tym roku mecz ligowy. W piątek na wyjeździe zremisowali z Olimpią Grudziądz 1:1 (0:0).
Płocczanie przystąpili do meczu w zmienionym składzie. Na środku obrony partnerem Bartłomieja Sielewskiego był pozyskany w przerwie zimowej Damian Byrtek, dla którego był to debiut w Wiśle. Szkoleniowiec Wisły nie mógł skorzystać z etatowego obrońcy Patryka Stępińskiego, który pauzował za kartki.

Do podstawowego składu wrócili za to: Piotr Wlazło i Fabian Hiszpański. Pierwszy z nich borykał się urazem mięśniowym, wystąpił już w poprzednim meczu z Sandecją Nowy Sącz, ale wszedł na boisko z ławki, spędził na boisku pół godziny. Hiszpański, który zimą po półrocznej przygodzie w ekstraklasie wrócił do Wisły, wiosną nie mógł liczyć na miejsce w podstawowym składzie. Wystąpił we wszystkich tegorocznych meczach, ale wchodził do gry z ławki.

- Tanio skóry nie sprzedamy, pokażemy wszystkie nasze atuty. Każdy piłkarz będzie walczakiem, gryzł trawę. Wszystko po to, by trzy punkty zostały w Gudziądzu - zapowiadał przed meczem trener Olimpii Jacek Paszulewicz.

Gospodarze szczególnie w pierwszej połowie byli stroną dominującą. Stworzyli więcej sytuacji, groźne były ich strzały z dystansu. Ale bardzo dobrze w płockiej bramce spisywał się Seweryn Kiełpin, który ratował zespół przed utratą gola. Płocczanie najlepszą okazję do strzelenia gola mieli w 35. minucie. Po tym, jak w polu karnym gospodarzy faulowany był pomocnik Wisły Dimitar Iliev sędzia podyktował rzut karny. Nafciarze nie zdołali skorzystać w takiej okazji. Z 11 metrów pomylił się Cezary Stefańczyk.

Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka dobrze zaczęli drugą część gry, a w 57. minucie po trafieniu Mikołaja Lebedyńskiego objęli prowadzenie. Mieli jeszcze okazję podwyższyć wynik, ale to gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania. Gola z rzutu karnego strzelił Brazylijczyk Nildo. Ten 32-letni napastnik zdobył już czwartego gola w piątym występie.

Piłkarze Wisły mimo starań nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na własną korzyść, ostatecznie mecz zakończył się remisem. To pierwszy ligowy mecz w tym roku, w którym stracili gola.

Kolejne spotkanie Wisła rozegra u siebie w piątek (15 kwietnia) o godz. 19 z Rozwojem Katowice.

Olimpia Grudziądz - Wisła Płock 1:1 (0:0)

Bramki: Olimpia - Nildo (71.-k); Wisła - Mikołaj Lebedyński (57.)

Olimpia: Bartosz Fabiniak - Damian Ciechanowski, Matic Żitko (79. Michal Piter-Bućko), Mariusz Malec, Jakub Szarpak - Kamil Kurowski (68. Marcin Smoliński), Adam Banasiak, Marcin Kaczmarek Ż, Dariusz Kłus, Piotr Darmochwał (60. Sebastian Bartlewski) - Nildo

Wisła: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Bartłomiej Sielewski, Przemysław Szymiński - Maksymilan Rogalski, Piotr Wlazło - Fabian Hiszpański (78. Damian Piotrowski), Dimitar Iliev (84. Wojciech Łuczak), Arkadiusz Reca - Mikołaj Lebedyński