Górnik Łęczna - Lech Poznań. Nicki Bille spotka się z byłym kolegą z ligi hiszpańskiej [WIDEO]

- To bardzo dobry piłkarz, byłem zaskoczony, gdy znalazłem go w składzie Górnika Łęczna - mówi napastnik Lecha Poznań Nicki Bille o pomocniku rywala, Marquitosie. Obaj piłkarze grali przed laty w rezerwach Villarreal.


Pomocnik Górnika Łęczna Marquitos i napastnik Lecha Poznań Nicki Bille są w podobnym wieku. Hiszpan ma 29 lat i jest starszy o rok od lechity. Duńczyk to piłkarski obieżyświat, który zwiedził już kilka krajów. Od 2010 do 2012 roku grał w Hiszpanii: w Villarreal, Elche i Rayo Vallecano. W rezerwach tego pierwszego klubu rozegrał 33 mecze i strzelił pięć goli w sezonie 2010/11. Podstawowym graczem Villarreal B był w tamtym sezonie także Marquitos (dwie bramki w 38 spotkaniach).

W meczu z Valladolid (piłkarzem tego klubu był wówczas Sisi, dziś gracz Kolejorza) Villarreal wygrał 2:0, a po jednym golu strzelili właśnie Nicki Bille i Marquitos.

Bramka Duńczyka:



I zmarnowany karny przez obecnego lechitę:



Teraz obaj mają szansę spotkać się przy okazji sobotniego pojedynku ekstraklasy między Górnikiem Łęczna i Lechem Poznań. - Znam ten zespół, ponieważ grałem kiedyś z jednym zawodnikiem Górnika w jednej drużynie. To Marquitos, z którym występowaliśmy razem w Villarreal - mówi Nicki Bille w rozmowie z dziennikarzem Lech TV . - Nie wiedziałem, że gra teraz w Górniku. Byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem go w kadrze zespołu z Łęcznej, bo w Villareeal Marquitos był jednym z jednym z najważniejszych zawodników w drugim zespole. Wcześniej jako młody zawodnik zagrał już sporo meczów w Primera Divicsion. To bardzo dobry piłkarz - uważa Duńczyk z Lecha Poznań.

O ile Nicki Bille wyjdzie raczej w podstawowym składzie Kolejorza, o tyle występ Marquitosa wcale nie jest pewny. Po raz ostatni Hiszpan zagrał dla zespołu z Łęcznej 12 marca. Ostatnio grał w drugiej drużynie Górnika w spotkaniu IV ligi przeciwko Unii Hrubieszów.