Dwaj piłkarze Zawiszy ranni. Wjechał w nich samochód

Jakub Łukowski i Maciej Kona zostali potrąceni przez auto na terenie Zawiszy. Szli do domu, kiedy w plecy wjechał im samochód.
We wtorek po południu Łukowski z Koną po treningu szli na parking przy klubowym budynku, żeby odjechać do domów.

Z tyłu jechało auto prowadzone przez kobietę. Według nieoficjalnych informacji kierująca odwróciła się do dzieci siedzących na tylnim siedzeniu. Skręciła machinalnie i zjechała na pas dla pieszych. Do tego w panice nacisnęła na gaz, zamiast na hamulec.

Łukowski z Koną zostali uderzeni w plecy. Odwieziono ich do szpitala.

- Tomografia i rezonans nie wykazały na szczęście żadnych wewnętrznych obrażeń ani złamań. Są już w domach - mówi Daria Kosmal, rzecznik prasowy WKS Zawisza.

Pamiątką po wypadku jest zniszczony szlaban przy wjeździe do klubu.

Więcej o: