GKS Katowice - GKS Bełchatów 1:0. Jerzy Brzęczek: Końcówka była zbyt nerwowa

- Dziękuję kibicom za wsparcie. Mam nadzieję, że takie popołudnia będziemy przeżywać również w następnych tygodniach - mówił po zwycięstwie nad GKS-em Bełchatów Jerzy Brzęczek, trener GKS-u Katowice.
Facebook? » | A może Twitter? »
- Chcieliśmy zabezpieczyć środkową linię i kontratakować, ale okazało się, że taka taktyka wręcz nam przeszkadzała. Stało się najgorsze, co mogło się stać - straciliśmy bramkę do szatni. W drugiej połowie wróciliśmy do otwartej gry, mecz się otworzył. Gospodarze mogli podwyższyć swoje prowadzenie, my natomiast mieliśmy sytuację Damiana Szymańskiego - podkreślał Rafał Ulatowski, trener GKS-u Bełchatów.

- Rozumiem frustrację naszych kibiców. Krytyka jest zasłużona, bo ten biznes polega przecież na zdobywaniu punktów. Chcę jednak prosić o tydzień spokoju. Wiemy, co mamy robić. Wiemy też, że sami zagmatwaliśmy sobie sytuację - dodał Ulatowski.

Co z kolei miał do powiedzenia Jerzy Brzęczek? - Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, mimo że gola strzeliliśmy dopiero w jej końcówce. Niestety, po przerwie kilkakrotnie napędzaliśmy przeciwnika, prowokowaliśmy go do zdobycia wyrównującej bramki. Końcówka była zbyt nerwowa - nie krył szkoleniowiec GKS-u Katowice. Na koniec zaś dodał: - Dziękuję kibicom za wsparcie. Mam nadzieję, że takie popołudnia będziemy przeżywać również w następnych tygodniach.