Zawisza w ekstraklasie? Szanse na to są już minimalne

Pięć punktów w czterech meczach stracił już Zawisza tej wiosny. Piłkarze z Bydgoszczy w trzy tygodnie wyczerpali limit swoich boiskowych pomyłek, który miał im wystarczyć na całą rundę rewanżową - aż do czerwca.
Taki jest efekt ostatniej klęski zawiszan - porażki 0:4 w Nowym Sączu z Sandecją. Obecnie zadanie zespołu - awans - stało się trudniejsze do wykonania niż było 5 marca, kiedy startowała wiosenna runda I ligi. Wówczas trzeba było odrobić sześć punktów, żeby wskoczyć na miejsce premiowane awansem do ekstraklasy. Teraz zrobiło się aż dziewięć. A meczów i szans na zmniejszanie strat jest zaledwie dziesięć - formalnie pozostało ich jedenaście, ale jedno zwycięstwo mogą sobie już teraz zaliczyć wszystkie zespoły z czołówki, to walkower z wycofanym z rozgrywek, Dolcanem Ząbki.

Dziewięć punktów to bardzo dużo - przeliczając na wygrane mecze - trzeba ich mieć aż trzy więcej niż Arka i Wisła. A spotkań, powtórzmy, pozostało tylko dziesięć.

Zadanie, które postawił sobie Zawisza jest trudniejsze niż trzy lata temu, kiedy bydgoski zespół awansował, finiszując znakomicie pod wodzą Ryszarda Tarasiewicza. 27 kwietnia 2013 roku Tarasiewicz zmienił na trenerskiej ławce Jurija Szatałowa. Wówczas okoliczności były następujące: do zakończenia sezonu pozostawało 9 meczów, a punktów do odrobienia było tylko pięć.

Zadanie przed obecną drużyną jest więc aż o 60 proc. trudniejsze.

Najgorsze, że zespół gra słabo. Obnażyła go Sandecja w minioną sobotę

JAK ZAWISZA STRACIŁ CZTERY GOLE

Trener Zbigniew Smółka przepraszał za postawę drużyny w Nowym Sączu. - Zawodnicy zostali mocno sprowadzeni na ziemię. Takie mecze bywają. Musimy się szybko z tego podnieść. Gra się nie kleiła. Wszystkie niczyje piłki w środku pola przegrywaliśmy. Słabo wyprowadzaliśmy piłki do kontrataku. Takiemu zespołowi jaki ja mam, nie przystoi w taki sposób przegrywać spotkań - mówił szkoleniowiec po klęsce z Sandecją.

Błędy popełniali sprowadzeni zimą Gal Arel (strata w dryblingu na własnej połowie przy drugiej bramce) oraz Jean-Yves M'voto.

W piątek bydgoska drużyna musi wygrać derby z Olimpią Grudziądz. Łatwo nie będzie. Olimpia, podobnie jak Sandecja oraz obaj liderzy I ligi: Wisła Płock i Arka Gdynia zdobyła 10 pkt tej wiosny - najwięcej ze wszystkich. Zawisza zaliczył ich 7, tyle samo co GKS Katowice. O dwa więcej zdobył nawet Rozwój Katowice.

Czy trener Smółka wprowadzi w tym sezonie zespół do ekstraklasy