Robert Tustanowski: Wśród dzieci zwycięzcami są wszyscy

- Popularyzacja lekkiej atletyki jako wiodącej dyscypliny sportu, zapewnienie dzieciom bezpiecznego i aktywnego spędzania czasu, a także zdrowego stylu życia to jedne z najważniejszych celów programu ?Lekkoatletyka dla każdego? - tłumaczy Robert Tustanowski, trener główny lubelskiego ośrodka tej akcji.
ROZMOWA z ROMANEM TUSTANOWSKIM *

Michał Jackowski, Wiesław Pawłat: Skąd się w ogóle wziął się pomysł na zorganizowanie takiego programu?

Roman Tustanowski: Idea zrodziła się 11 lat temu w Światowej Federacji Lekkiej Atletyki. Akcja zaczęła zataczać coraz szersze kręgi, trafiła też do Polski. Natomiast w Lublinie program zaczęliśmy wdrażać w kwietniu ubiegłego roku. Zaprosiliśmy do udziału w nim 17 szkół podstawowych.

Jak to wszystko działa?

- Zajęcia odbywają się głównie na obiektach szkolnych. Można powiedzieć, że w szkołach podstawowych działamy dwutorowo. Pierwszy program skierowany jest do dzieci z klas I-III. Wykorzystujemy tu specjalny zestaw sprzętu do lekkiej atletyki, który przekazaliśmy do szkół i nauczyciele wykorzystują go podczas lekcji w-f. Następna grupa to dzieci z klas IV-VI, dla których prowadzimy bardziej zaawansowane treningi już w formie dodatkowych zajęć pozalekcyjnych. Natomiast trzecia płaszczyzna naszej inicjatywy, to praca z grupami naborowymi, czyli z młodzieżą ze szkół gimnazjalnych.

I na tym ten proces się kończy?

- W żadnym wypadku. Kolejnym etapem jest przekazywanie młodzieży do sekcji klubowych. Dodam jeszcze, że udział w programie na każdym jego etapie jest bezpłatny.

Kto wobec tego finansuje tę akcję?

- Program jest współfinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, firmę Nestle Polska i PKN Orlen. Natomiast w Lublinie otrzymujemy też duże wsparcie od Urzędu Miasta, który udostępnia nam obiekty do zajęć, zakupił pewną ilość sprzętu specjalistycznego, a także opłaca część trenerów uczestniczących w programie. Ogółem pracuje przy nim jedenaście osób. Muszę również powiedzieć, że dostaliśmy dużą pomoc od rady dzielnicy Węglin Południowy, która zakupiła sprzęt sportowy dla trzech szkół podstawowych i siedmiu przedszkoli, bo w nich też zaczynamy działać. Liczymy na to, że w ślady Węglina Południowego pójdą inne dzielnice miasta.

Wracając do spraw sportowych, to gdzie ta młodzież się sprawdza?

- Dla dzieci z klas młodszych organizujemy zawody szkolne i międzyszkolne, na których rywalizacja toczy się w formie zabawowej. Każde startujące dziecko otrzymuje dyplom i medal, bo tu zwycięzcami są wszyscy. Natomiast starsi uczestniczą w biegach przełajowych, zawodach wielobojowych i czwartkach lekkoatletycznych. Nie tylko zresztą w Lublinie, ale także na imprezach ogólnopolskich. Organizujemy też młodzieżowe biegi uliczne przy okazji masowych imprez biegackich takich jak: "Chęć na pięć", "Cztery Dychy do Maratonu", czy "Maraton Lubelski". W tych ostatnich biegach bardzo nas wspiera Fundacja Rozwoju Sportu w Lublinie.

Jak długo będzie funkcjonował ten program?

- Nie ma określonego terminu, działamy przez cały czas, dlatego też zachęcam dzieci i młodzież do odejścia od komputerów czy telewizorów i dołączenie do naszej akcji. Mogę zapewnić, że na pewno będą zdrowsi.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU