Trener Lozano nie dokończy sezonu z Cerrad Czarnymi. Po meczu ze Skrą poleci do Iranu

Mecz z PGE Skrą Bełchatów, który Cerrad Czarni Radom rozegrają na wyjeździe w pierwszą sobotę kwietnia, będzie ostatnim w tym sezonie dla Raula Lozano w roli szkoleniowca radomian. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jest też mało prawdopodobne, by Argentyńczyk poprowadził Czarnych w następnych rozgrywkach PlusLigi
Finisz sezonu zasadniczego PlusLigi (do rozegrania pozostało 3. kolejki) zapowiada się pasjonująco. Na razie pewne jest, że w finale play - off o złoty medal zagra Zaksa Kędzierzyn - Koźle. O pozostałe lokaty w czołówce walczy kilka ekip. Końcówkę rundy zasadniczej "Wojskowi" mają wyjątkowo trudną. Zmierzą się kolejno z PGE Skrą, a potem Jastrzębskim Węglem i Cuprum Lubin. Najbliższe z bełchatowianami na wyjeździe zapowiada się ekscytująco. Raz ze sportowego punktu widzenia, dwa z powodu zakończenia współpracy w tym sezonie Raula Lozano z siatkarzami Czarnych. Już bowiem wiadomo, że Argentyński szkoleniowiec niemal zaraz po meczu w Bełchatowie poleci do Iranu na zgrupowanie kadry tego kraju. Przypomnijmy, że w trakcie tego sezonu PlusLigi Lozano otrzymał propozycję pracy z reprezentacją Persów. Ofertę przyjął, ale pozostał też trenerem Cerradu Czarnych.

- Takie są ustalenia. Mecz ze Skrą będzie ostatnim, w którym trener Lozano poprowadzi nasz zespół. Czy wróci na następny sezon. Jest to mało prawdopodobne, choć nie niemożliwe - powiedział Wyborczej anonimowo jeden z działaczy Czarnych.

Wydaje się naturalne, że na ławce trenerskiej co najmniej do końca tego sezonu zasiądą dotychczasowi asystenci Argentyńczyka. Mowa o Robercie Pryglu i Wojciechu Stępniu.

Tymczasem w piątek 25 marca Cerrad Czarni zakończą tygodniowy cykl przygotowań do kolejnych spotkań. Radomianie trenowali w okrojonym składzie. Z powodu przeziębień wolne od zajęć mieli skrzydłowy Artur Szalpuk i rozgrywający Lukas Kampa. Z kolei Igor Grobelny narzekał na uraz kolana. Co prawda trenował, ale o wykonywaniu wszystkich ćwiczeń, głównie skocznościowych nie było mowy. Cieszy natomiast powrót do pełni sił libero Nevena Majstorovicia, który nie tak dawno wznowił zajęcia z drużyną po pobycie w szpitalu. - Rzeczywiście trenowaliśmy w niepełnym składzie. Artur i Lukas się rozchorowali. Igor ćwiczył, jednak dopiero pod koniec tygodnia zaczął skakać - mówił trener Prygiel.

Czarni odpoczną od treningów w sobotę i świąteczną niedzielę. Na zajęciach spotkają się w Lany Poniedziałek. - Mamy dwa i pół dnia wolnego. Wszystkim przyda się odpoczynek. Ale od popołudniowego treningu w poniedziałek bierzemy się ponownie do pracy. Chcemy jak najlepiej przygotować się do meczu ze Skrą i kolejnych spotkań - dodał II szkoleniowiec radomian.