Michał Mi¶kiewicz: Może Wisła Kraków awansuje do pierwszej ósemki, ale to gdybanie

Bramkarz Wisły nie miał zbyt wiele okazji, by pokazać, co umie w meczu z Jagielloni± Białystok (5:1), ale mecz będzie wspominał bardzo dobrze. - Dla nas to trochę spokoju. Mimo tych złych wyników i tego, że nie mogli¶my wygrać, dostali¶my dobry zastrzyk, co widać było na boisku - komentuje Mi¶kiewicz.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Michał Mi¶kiewicz spotkania spędził obserwuj±c poczynania kolegów. - Było trzeba być cały czas skoncentrowanym, bo różne mecze się w życiu widziało, ale po pierwszej połowie byłem niemal pewny, że wygramy - twierdzi zawodnik.

Jagiellonia nie stworzyła wielu sytuacji. W drugiej połowie Mi¶kiewicz musiał uznać wyższo¶ć Karola ¦widerskiego, który zdobył bramkę z rzutu wolnego. - Jedn± bramkę co prawda wpu¶ciłem, ale jedn± tez dołożyli¶my po przerwie, wiele to nie zmieniło. Licz± się punkty i to najważniejsze - kontynuuje Mi¶kiewicz.

Wisła utrzymuje minimalne szanse na awans do pierwszej ósemki przed zakończeniem sezonu zasadniczego, ale o grupę mistrzowsk± będzie trudno. - Słyszałem o jakich¶ obliczeniach, że może uda się awansować do pierwszej ósemki. Jakby w meczu z Piastem były punkty, to ta szansa by była realna. Teraz to takie gdybanie, musimy zrobić swoje i nie patrzeć na innych - ocenia Mi¶kiewicz.

Jak jego zdaniem na zespół wpłynęła zmiana trenera? - Nowy szkoleniowiec wszedł do szatni i rozmawiał z nami normalnie, poustawiał nas wszystkich i każdy wie, co ma robić, i jak się odnaleĽć w tym wszystkim. Dla nas to trochę spokoju. Mimo tych złych wyników i tego, że nie mogli¶my wygrać, dostali¶my dobry zastrzyk, co widać było na boisku - kończy Mi¶kiewicz.