Wisła Kraków - Jagiellonia. Powroty i wspomnienia

Piłkarze Jagiellonii zagrają w piątek (godz. 20.30) w Krakowie z Wisłą. Dla kilku osób będzie to szczególne spotkanie.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Jagiellonia jest obecnie na ósmej pozycji w tabeli. Do końca zasadniczej części rozgrywek pozostały trzy serie spotkań. Jeżeli białostoczanie wygrają wszystkie pojedynki, to w dodatkowej części sezonu na pewno zagrają w grupie mistrzowskiej. Oczywiście nawet jakieś potknięcie nie musi oznaczać wypadnięcia drużyny z Białegostoku z czołowej ósemki, ale wówczas trzeba będzie oglądać się też na wyniki innych konfrontacji. Obecnie wszystko jest w rękach, a raczej nogach, białostoczan.

- To prawa, ale nie ma co wpadać w euforię i trzeba ciągle być na ziemi, bo widać, jaka ta liga jest, co tydzień sytuacja się zmienia - zaznacza trener Michał Probierz, który w przeszłości pracował w Wiśle, ale nie ma zbyt miłych wspomnień z tamtego okresu. Nie wszystkim zawodnikom było po drodze z tym szkoleniowcem, w końcu trener podał się do dymisji.

Z kolei obecny szkoleniowiec drużyny z Krakowa, od niedzieli jest nim Dariusz Wdowczyk, nie ma miłych wspomnień związanych z Jagiellonią. Trener ten został bowiem zwolniony z Pogoni Szczecin po sromotnej (0:5) porażce tej drużyny w Białymstoku.

W barwach Jagiellonii jest obecnie dwóch piłkarzy związanych w jakiś sposób z Krakowem. Piotr Tomasik urodził się w Krakowie.

- Wracam do domu, wracam do Krakowa, ale nie szukałbym tu żadnych podtekstów. Jest to mecz jak każdy - zapewnia lewy obrońca Jagiellonii.

Z kolei Łukasz Burliga w Wiśle z małymi przerwami spędził aż 16 lat. Zresztą jeszcze w pierwszym wiosennym meczu obecnego sezonu 27-letni piłkarz zagrał w barwach ekipy z Krakowa i dopiero potem przeniósł się do Jagiellonii.



Rozmowa z Łukaszem Burligą

Dziwnie będziesz się czuł w piątek?

Łukasz Burliga, były obrońca Wisły obecnie grający w Jagiellonii: Myślę, że nie, chociaż będzie to nowa sytuacja. Znam stadion w Krakowie, znam kibiców, więc traktuję to wszystko w kategoriach pozytywnych.

Ale dziwnie będzie chyba z tego względu, że będziesz przebierał się w szatni gości, na murawę wyjdziesz jako gość, a nie gospodarz.

- Tak. Zastanawiałem się nawet, czy nie pomylę się przed meczem, ale myślę, że nie. Taka jest piłka, że czasami gra się bardzo długo w jednym zespole, a potem następuje zmiana. Teraz gram dla Jagiellonii.

Grałeś już kiedyś przeciwko Wiśle?

- Chyba nie. Jak byłem na wypożyczeniu we Flocie Świnoujście, to była I liga. Natomiast jak byłem na wypożyczeniu w Ruchu Chorzów, to miałem zapis w kontrakcie, że nie mogę grać z Wisłą. W seniorskiej piłce taka sytuacja nie miała więc miejsca.

Ale gdy byłeś wypożyczony do Ruchu, zagrałeś z Wisłą w spotkaniu Młodej Ekstraklasy. Wygraliście wówczas w Chorzowie 3:0, a ty strzeliłeś jedną z bramek.

- Tak było, ale to był mecz w Młodej Ekstraklasie, czyli nie było to spotkanie na takim poważnym poziomie.

Koledzy z Wisły już dzwonili, odgrażali się, że po tym jak ostatnio się przełamali, to teraz poprawią na Jagiellonii?

- Jeszcze spokojnie, ale z niektórymi kolegami cały czas jestem w kontakcie. Na bieżąco wiem, co się dzieje w Wiśle.

Wygrana 4:2 z Termalicą Nieciecza po jedenastu spotkaniach bez zwycięstwa mocno podbudowała drużynę z Krakowa?

- Na pewno. Wisła potrzebowała takiego zwycięstwa i trafiło się ono akurat przed meczem z nami. Można powiedzieć, że w Wiśle tli się jeszcze nadzieja, że jakby wszystko wygrali, to może udałoby się załapać do pierwszej ósemki. Jednak my będziemy starać się pokrzyżować te plany już w piątek.

Wasza sytuacja jest prosta, w tym sensie, że jak wygracie trzy spotkania, które są do końca sezonu zasadniczego, to na pewno będziecie w grupie mistrzowskiej.

- Dokładnie. Wszystko jest w naszych rękach, nogach. Wiadomo, wszyscy liczą te punkty i spekulują, że 40 daje prawie sto procent pewności na pierwszą ósemkę. Parę tych punktów musimy więc jeszcze zdobyć, każdy punkt jest teraz na wagę złota. Jeżeli będziemy wygrywać i grać dobrze to nic nam nie przeszkodzi w awansie do pierwszej ósemki.

Mecz z Wisłą zapewne będzie inny niż spotkanie z Górnikiem (wygrana 1:0). Zespół z Krakowa raczej nie skupi się przede wszystkim na defensywie, jak to zrobiła drużyna z Łęcznej.

- Też tak myślę. Wisła gra u siebie, jest podbudowana. Na pewno będą chcieli wyjść wysoko, grać pressingiem. Można powiedzieć, że Wisła zawsze tak gra, tym bardziej teraz, kiedy musi zdobywać komplety punktów. Mam nadzieję, że będziemy umieli się temu przeciwstawić, dobrze będziemy przygotowani taktycznie. Nie możemy bronić w rozpaczliwy sposób, bo widać było w meczu z Lechią Gdańsk, jakie były tego efekty [porażka 1:5 - red.]. Trzeba wrócić do solidnej defensywy, jaka była w meczu w Poznaniu z Lechem [wygrana 2:0 - red.].

W Wiśle jest nowy trener Dariusz Wdowczyk, a nowy szkoleniowiec to zawsze pewna niewiadoma, jak zagra drużyna.

- Myślę, że Wisła zagra ofensywnie. Skoro w ostatniej kolejce na mecz w Niecieczy wyszli bardzo ofensywnie usposobieni, w ofensywnym składzie, to u siebie nie będzie inaczej.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Program spotkań 28. kolejki

Piątek : Korona Kielce - Piast Gliwice (godz. 18); Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok (godz. 20.30, sędzia Paweł Raczkowski z Warszawy).

Sobota : Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze (godz. 15.30); Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów (godz. 18); Lech Poznań - Legia Warszawa (godz. 20.30).

Niedziela : Górnik Łęczna - Zagłębie Lubin (godz. 15.30); Lechia Gdańsk - Termalica Bruk-Bet Nieciecza (godz. 15.30); Pogoń Szczecin - Cracovia (godz. 18).

Tabela

1. Legia Warszawa275555-27
2. Piast Gliwice275445-31
3. Cracovia274354-38
4. Pogoń Szczecin274333-27
5. Lech Poznań274036-35
6. Zagłębie Lubin273834-35
7. Ruch Chorzów273735-41
8. Jagiellonia Białystok273536-44
9. Lechia Gdańsk273341-35
10. Termalica Nieciecza273232-39
11. Podbeskidzie273132-46
12. Górnik Łęczna273030-40
13. Korona Kielce273028-35
14. Wisła Kraków272936-31
15. Śląsk Wrocław272725-36
16. Górnik Zabrze272331-43
Osiem pierwszych drużyn po rundzie zasadniczej zagra o mistrzostwo. Osiem pozostałych będzie walczyć o utrzymanie.