Ruszyła faza pucharowa Ligi Mistrzów. Orlen Wisła uratował remis w ostatniej akcji

- Jestem zadowolony z remisu. Zmierzyliśmy się z jedną z najlepszych drużyn w Europie. Moi zawodnicy walczyli do końca, stworzyli pasjonujące widowisko - podkreślał po meczu trener Wisły Płock Manolo Cadenas. W pierwszym meczu TOP 16 Ligi Mistrzów nafciarze zremisowali z Vardarem Skopje 30:30.
Goście przyjechali do Płocka bez trzech ważnych graczy. Ze względu na kontuzje nie zagrali: Filip Lazarov, Siergiej Harbok i Alexander Dereven. - Orlen Arena to jedna z najgłośniejszych hal w Europie, trudno się w niej gra. W ubiegłym roku przegraliśmy tutaj, teraz chcemy się zrewanżować. I choć ze względu na kontuzje nie zagra kilku graczy, to mam nadzieję, że wygramy - mówił kołowy Vardaru Stojanche Stoilov.

Płoccy piłkarze ręczni przystąpili do pojedynku z mistrzami Macedonii podbudowani wygraną w Superlidze z odwiecznym rywalem - Vive Tauron Kielce. Wiarę w zwycięstwo w starciu z Vardarem widać było u nafciarzy od pierwszych minut. Po kwadransie gry zarysowała się przewaga płockiego zespołu, który prowadził dwoma bramkami (8:6). Z czasem ich przewaga urosła do czterech trafień (w 25. min było 15:11). Gospodarze mieli nawet kilka razy piłkę, by wygrywać pięcioma trafieniami. Po raz kolejny kapitalnie w płockiej bramce spisywał się Marcin Wichary, który odbił dziesięć piłek.

Druga połowa, a zwłaszcza jej początek w wykonaniu podopiecznych trenerów Manolo Cadenasa i Krzysztofa Kisiela była słabsza. Popełniali sporo niewymuszonych błędów, brakowało dokładności, a czasem skuteczności. W kilku sytuacjach klasę też pokazał jeden z najlepszych bramkarzy na świecie Arpad Sterbik. Efekt był taki, że gospodarze niemal przez całą drugą połowę musieli gonić wynik. Dobrą zmianę w bramce dał Rodrigo Corrales, który odbił kilka ważnych piłek. Pięć minut przed końcem meczu goście wygrywali 29:25.

"Gramy do końca" - ryknęło ponad 5 tys. kibiców zgromadzonych w hali. To podziałało na zawodników Orlen Wisły mobilizująco, którzy zdołali odrobić straty, a rzutem równo z końcową syreną Marko Tarabochia zapewnił płocczan jakże cenny remis. Rewanż odbędzie się 26 marcaw Skopje.

Inne mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów - m.in. Mieszkow Brześć - Vive Tauron Kielce w sobotę i niedzielę.

Orlen Wisła Płock - Vardar Skopje 30:30 (16:14) Wisła: Corrales, Wichary - Rocha 7 (2), Tarabochia 6, Racotea 6, Toledo 4, Daszek 2, Wiśniewski 2, Ghionea 1 (1), Montoro 1, Pusica 1, Żytnikow, Nikcević, Kwiatkowski. Vardar: Sterbik - Karacic 6, Cindric 5, Dibirov 4 (1), Brummen 3, Maqueda 3, Dujszebajew 2, Manaskov 2 (2), Shishkarev 2, Toskic 2, Stoilov 1, Abutović, Marsenić.