Władysław Gollob podlicza długi Polonii. Niezwykłe wydatki

- Polityka rozrzutności w Polonii Bydgoszczy była posunięta bardzo daleko - mówi nowy właściciel spółki ŻKS Polonia, Władysław Gollob
Na posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Rady Miasta Władysław Gollob przedstawił finanse spółki. Zaprezentował także nowego członka zarządu, doradcę ds. sportowych. Jest nim znany kibicom, Jerzy Kanclerz. - Pracuje społecznie - dodał Gollob - Klub był mocno eksploatowany przez działaczy, ale to się skończyło.

W rękach nowego właściciela jest obecnie 100 proc. akcji spółki (98 proc. kupił od miasta, a resztę od Bydgoskiego Towarzystwa Żużlowego).

Gollob przedstawił bilans otwarcia spółki. - We wrześniu dług, który mam spłacić wynosił 4,1 mln zł. Potem powypadały różne trupy z szafy i to urosło do 5 mln - mówi właściciel.

Większa część zadłużenia stanowi kredyt poręczony przez miasto, który wzięli szefowie spółki jeszcze za czasów, gdy należała ona do miasta. - Spłaciłem już 600 tys. W tym roku mam 700 tys. do spłaty - wyjaśnia Gollob, który przedstawił także w szczegółach kolejne pozycje:

- 400 tys. (dług wobec BSI za zawody Grand Prix)

- 270 tys. (pożyczka ze spółki ProNatura z 2014 r.)

- 241 tys. (różni dostawcy)

- 100 tys. zł (dług wobec PZMot z 2014)

- 230 tys. zł zaległości wobec Szymona Woźniaka (spłacone w grudniu 2015)

- A do tego dochodzą jeszcze zaległe 30 tys. wynagrodzeń dla członków zarządu i następne 31,5 tys. zł dla rady nadzorczej - mówi właściciel Polonii - Członkowie rady dostawali ryczałtem po 2 tys. W sumie wypłacono 160 tys. Sprzątaczka zarabiała 2,8 tys. Toromistrz, który przez jesienią i zimą martwił się tylko, jak przetrwać 8 godzin, bo nic do roboty nie było, dostawał 6 tys. Trzy sekretarki po 3,5 tys. Administracja kosztowała rocznie 600 tys. Zmniejszyłem ten koszt o połowę - dodał Gollob.

W tym sezonie na pięciu podstawowych żużlowców (Andriej Kudriaszow, Wiktor Kułakow, Marcin Jędrzejewski, Mikołaj Curyło, Oskar Ajtner-Gollob) Polonia wyda 1,3 - 1,5 mln złotych.

- Cztery lata temu tyle samo kosztował klub jeden kontrakt Walaska - ujawnia Gollob.

W tym sezonie tylko zespoły z Opola i Rawicza wydały na zespół mniej pieniędzy niż Polonia.

- Nie dopuszczę do sytuacji, w jakiej znalazły się kluby z Gniezna, Ostrowa czy Rzeszowa, a niewiele brakowało do tego także Polonii. Liczę na kibiców. Będziemy oczywiście czasem przegrywać, ale w takim stylu, że widzowie będą to oglądać na stojąco - zapewnia Gollob.

Bydgoscy żużlowcy w przyszły czwartek o godz. 17 zaprezentują się kibicom na trybunie głównej. Sezon rozpoczynają 28 marca od wyjazdowego spotkania z Kolejarzem Opole.