Jastrzębski Węgiel. Ślązacy są niscy, więc klub szuka w Polsce

Jastrzębski Węgiel nie ma już takich możliwości ani ambicji jak w minionych sezonach PlusLigi, ale wciąż ma się jednak czym pochwalić. Działacze śląskiego klubu chcą uczynić ze swojej Akademii Talentów najlepszą siatkarską szkółkę w Polsce.
 
Facebook? » | A może Twitter? »


Po tym jak Jastrzębska Spółka Węglowa ograniczyła finansowanie klubu JW nie bije się już o medale. Klub jest ligowym średniakiem, który jednak może się pochwalić najlepszą drużyną w Młodej Lidze. Młodzieżowe mistrzostwo Polski to sukces, którego przed sezonem nikt się nie spodziewał. - Był taki moment, gdy wydawało się, że akademia w ogóle przestanie istnieć - wspomina Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgla. Do tego na szczęście nie doszło, a stało się tak dzięki pomoc Żor, które otoczyły opieką jastrzębskich siatkarzy.

Co ciekawe, gdy latem minionego roku odwoływano ze stanowiska prezesa Zdzisława Grodeckiego, to zarzucano mu, że chciał przenieść akademię z Jastrzębia do Żor... - Zarzut nie dotyczył samego faktu, ale tego, że prezes uczynił to za plecami właściciela i rady nadzorczej klubu - wyjaśnia Gorol.

Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla funkcjonuje od 2012 roku, ale dopiero po przeniesieniu do Żor zdobyła młodzieżowe mistrzostwo kraju. - Podjęliśmy ryzyko, które jak widać się opłaciło. Przyjęliśmy jastrzębskich siatkarzy do naszej szkoły. Staraliśmy się stworzyć im, jak najlepsze warunki do treningów. Liczymy na wieloletnią współpracę. Od września do dyspozycji siatkarzy będzie nowa hala wybudowana za dwa miliony złotych - mówi Waldemar Socha, prezydent miasta.

Klub rozmawia też z władzami Żor o tym, żeby w przyszłości Akademia mocniej kojarzyła się z tym miastem - także przez nazwę. - To już taki biznes, że miasto - żeby mieć z tego korzyści - musi być bardziej wyeksponowane w nazwie. Niewykluczone, że tak się właśnie stanie - zaznacza Socha.

W akademii trenuje obecnie około sześćdziesięciu młodych siatkarzy. Grają w rozgrywkach juniorskich, ale także w drugiej lidze. - Tylko my wiemy ile pracy kosztował nas ten medal - mówi Jarosław Kubiak, trener koordynator w Akademii. W drużynie są zawodnicy z całej Polski. - Chcielibyśmy, żeby przeważali ludzie z regionu, ale o to jest trudno, gdyż Ślązacy są za niscy - uśmiecha się Kubiak.

- Chcemy poprawić warunki socjalne oraz zaplecze treningowe tak, żeby stać się jeszcze większą konkurencją dla innych akademii w Polsce. Chcemy być najlepsi w kraju. Zbudować silne zaplecze dla zawodowej drużyny - podkreśla Gorol.

Jastrzębska szkółka jest też partnerem Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. - Dzięki temu zyskujemy ciągłość nauczania. Od gimnazjum, przez szkołę średnią, aż po studia wyższe - mówi prezes.

- Dzięki akademii spełniamy swoje marzenia. Walczymy o medale i swoją przyszłość. W Żorach mamy wszystko czego nam potrzeba, a gdy jeszcze powstanie nowa hala, to już będzie pełnia szczęścia - podkreśla Paweł Żeliński, kapitan zespołu.