Żużlowcy Stali Rzeszów potrenują w Debreczynie

Miał być Rzeszów, tor przy Hetmańskiej, a będą Węgry i Debreczyn. Żużlowcy Stali Rzeszów na pierwsze jazdy u siebie muszą jeszcze poczekać. Na razie trenować będą na Węgrzech.

Chcesz wiedzieć wszystko o żużlowcach Stali Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Wszystko przez pogodę, która nie jest najlepsza do jazdy - mówi Janusz Ślączka, trener rzeszowskich żużlowców. Dodatkowo właśnie przez aurę na czas nie uda się przygotować rzeszowskiego toru, choć prace przy nim trwają już od kilku dni. - Byłem dziś na nim, po przymrozkach wychodzi jeszcze woda. Nie nadaje się jeszcze do użytku - dodaje szkoleniowiec.

W Rzeszowie więc jeździć się nie da, a czas ucieka. Rozgrywki Nice Polskiej Ligi Żużlowej rozpoczynają się już za dwa tygodnie, a stalowcy nie odjechali jeszcze wspólnie żadnego treningu. Dlatego też zapadła decyzja o wspólnych treningach w Debreczynie. - Chciałem, żeby na Węgry pojechali wszyscy polscy zawodnicy, jak to ostatecznie będzie, okaże się we wtorek - mówi Janusz Ślączka. Rzeszowianie treningi na Węgrzech rozpoczną w środę, w Rzeszowie pojadą w następnym tygodniu, o ile oczywiście pogoda na to pozwoli. Obcokrajowcy mają się zjawić na treningach przed startem sezonu, oczywiście jeśli tor w Rzeszowie będzie nadawał się do jazdy.

Wciąż także trwają poszukiwania drużyn, z którym Stal mogłaby pojechać sparing. - Na razie trzeba pomyśleć nad tym, gdzie te sparingi mamy jechać - wraca do sprawy toru i aury trener Ślączka. Zapewne jednak uda się pojechać jeden czy dwa mecze towarzyskie. A na początek sezonu, Stal zmierzy się na własnym torze z Orłem Łódź, w Lany Poniedziałek.

Wspólnych treningów na razie nie udało się jeszcze odbyć, ale stalowcy powoli spłacają długi z poprzedniego sezonu. Były młodzieżowiec rzeszowian, Krystian Rempała, poinformował na swojej stronie internetowej, że wszystkie zaległości zostały wyrównane. A w kolejce podobno są już kolejny żużlowcy, z którymi Stal ma być "na zero".