Sport.pl

Wisły Kraków korupcja już nie uwiera [NASZ KOMENTARZ]

Dariusz Wdowczyk trenerem Wisły. To człowiek, który piękną karierę piłkarską - klubową (w Legii, Celticu Glasgow i Reading) i reprezentacyjną (53 występy) oraz obiecującą szkoleniową (Polonia Warszawa, Wisła Płock, Widzew) splamił udziałem w kupowaniu meczów w Koronie Kielce. To jedna z najbardziej znanych osób skazanych za korupcję w polskiej piłce. Dostał wyższą karę niż np. Janusz Wójcik. Trzy lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. PZPN zdyskwalifikował go na siedem lat (po czterech latach karę zmniejszono).
Teraz dostał zadanie ratowania znajdującej się w strefie spadkowej Wisły. Klubu, dla którego przez wiele lat, od kiedy przejął go Bogusław Cupiał, jednym z priorytetów było trzymanie się z dala do korupcji. Za to Wisłę ceniłem. Szanowałem to, że wystarczył cień brania udziału w tym procederze, by piłkarz lub trener nie znalazł zatrudnienia przy Reymonta. Posługując się terminologią mediów społecznościowych, lajkowałem to, że np. od razu wyrzuciła z klubu Andrzeja B., byłego asystenta trenera Macieja Skorży, nazywanego "Małym Fryzjerem", który jak się okazało, pomagał Koronie właśnie wtedy, gdy pracował w niej Wdowczyk.

Od kilku lat stanowisko Wisły zaczęło się kruszyć. Podejrzanego o korupcję Wojciecha Łobodzińskiego tylko zawiesiła (rozwiązała kontrakt dopiero po sezonie). Pół roku później został skazany na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu. Łukaszowi Gargule nie zrobił nic, bo mu uwierzyła, że jest niewinny. PZPN jednak zdyskwalifikował go na dwa lata (w zawieszeniu na trzy). Sprawa w sądzie wciąż trwa. W tych przypadkach klub mógł usprawiedliwiać się, że gdy zatrudniał tych piłkarzy, ich korupcyjnej przeszłości nie znał. Nie potrafił jednak ostro zareagować.

Zatrudnieniem Wdowczyka Wisła położyła niestety kres polityce odcinania się od korupcji. Tym razem świadomie wzięła osobę zamieszaną w korupcję, której na dodatek udział nie był marginalny. To nie był 19-letni piłkarz niemal siłą przymuszony do poświadczania, że wziął premię, która poszła na kupno meczu. Według zeznań i akt Wdowczyk była osobą, która zaproponowała piłkarzom Korony ustawianie meczów tak, by wywalczyć awans. Choć szkoleniowiec karę odcierpiał, to do końca życia nie spierze korupcyjnej plamy.

Piotr Dunin-Suligostowski, prezes klubu, broni trenera. Podkreśla, że każdy w życiu popełnił błąd i ma coś za uszami. Na konferencji zabrakło tylko biblijnych słów: "Niech ten, kto nie ma grzechu, pierwszy rzuci kamieniem". Jakoś przy tym nie pamiętał o ósmym przykazaniu: "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". No właśnie. 3 marca Wisła opublikowała oświadczenie, w którym zaprzeczała informacjom dziennikarza "Przeglądu Sportowego", że działacze prowadzą rozmowy z chorwackim trenerem. Wczoraj przyznała, że Krunoslav Jurcić miał objąć Wisłę, ale w sobotę się z tego wycofał...





Czy pomimo skazania za korupcję Wisła powinna zatrudnić Dariusza Wdowczyka?
Więcej o: