Lech Poznań. Złamane żebro Karola Linettego. Lechita nie zagra w reprezentacji?

Karol Linetty może nie zagrać w najbliższych meczach Lecha Poznań i reprezentacji Polski! Piłkarz prawdopodobnie ma złamane żebro i może pauzować nawet przez kilka tygodni. - Nie wygląda to optymistycznie - przyznaje trener Jan Urban.


Sztab szkoleniowy mistrza Polski nie ma w tym roku zbyt wiele powodów do radości. Już w drugim tegorocznym ligowym meczu Lecha z Podbeskidziem Bielsko-Biała poważnej kontuzji mięśnia dwugłowego uda doznał napastnik Nicki Bille, a dwie kolejki później w spotkaniu z Górnikiem Zabrze kość jarzmową twarzy złamał inny kluczowy zawodnik Szymon Pawłowski. O ile Duńczyk powinien wkrótce wrócić do gry, to dla Pawłowskiego ten sezon jest już raczej zamknięty.

Jakby kłopotów było mało, wszystko wskazuje na to, że na kilka tygodni z gry wypadnie kolejny podstawowy piłkarz Lecha Karol Linetty. Pomocnik Kolejorza już po meczu z Jagiellonią Białystok narzekał na ból żeber. Mimo to regularnie grał. Jeszcze przed niedzielnym spotkaniem z Cracovią zawodnik mówił dziennikarzom, że ból w klatce piersiowej nie minął i wciąż nie jest w pełni sił. Uraz wtedy jednak nie wydawał się aż tak poważny i Linetty przeciwko Pasom zagrał.

Wiele wskazuje na to, że nie wróci na boisko zbyt szybko. Istnieje podejrzenie, że u Linettego doszło bowiem do złamania pękniętego żebra. W środę nie trenował z zespołem i póki co się na to nie zanosi. - Na razie nie wiemy, co będzie z Karolem. Sytuacja z żebrem się pogarsza i piłkarz nie może normalnie trenować. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w kolejnych dniach. Teraz nie wygląda to optymistycznie - tłumaczy trener Lecha Jan Urban.

Trudno póki co ocenić, jak długo Kolejorz będzie musiał sobie radzić bez tego ważnego gracza. - Jutro, pojutrze może będzie wiadomo coś więcej. Na dzisiaj sam nie wiem, jak długo potrwa przerwa Karola w treningach. Lekarze będą go obserwowali - dodaje szkoleniowiec.

Jeśli potwierdzi się diagnoza, że u Linettego doszło do złamania żebra, to przerwa w grze może potrwać nawet sześć tygodni. To zaś oznaczałoby, że 21-latek nie tylko nie zagrałby w prestiżowym meczu Lecha z Legią Warszawa. Rodzynek Kolejorza w reprezentacji Polski opuściłby też towarzyskie mecze biało-czerwonych z Serbią w Poznaniu i Finlandią we Wrocławiu. A to przecież istotne pojedynki w kontekście przygotowań do Euro 2016.

W pesymistycznej wersji Karol Linetty wróciłby do gry dopiero pod koniec kwietnia, na kilka ostatnich kolejek sezonu. Właśnie półtora miesiąca trwała przymusowa pauza byłego lidera Legii Miroslava Radovicia, który w sezonie 2011/2012 doznał podobnego urazu. Po powrocie do gry Serb nie był jednak w najwyższej formie, co uznano wówczas za główny powód porażki stołecznej drużyny w walce o mistrzostwo Polski.

Kandydatów do zastąpienia Karola Linettego w roli ofensywnego pomocnika Kolejorza jest co najmniej dwóch. To Darko Jevtić i Maciej Gajos. Obaj do tej pory pełnili rolę głównie rezerwowych i nie byli zadowoleni ze swojej pozycji w zespole. Wydaje się, że większe szanse na grę ma teraz ma Gajos, który dał znakomitą zmianę w meczu z Cracovią, gdy cztery minuty po wejściu na boisko strzelił zwycięskiego gola. Jevtić też wpisał się w tym spotkaniu na listę strzelców. - Na pewno Darko stać na o wiele lepszą grę. Nie może się zadowalać tym, że akurat zdobył bramkę - uważa trener Urban i dodaje: - O Maćku Gajosie można za to powiedzieć, że wykorzystał swoją szansę.



Zostań Prezesem i zbuduj Swoją Drużynę w Ekstraklasie!