Jastrzębski Węgiel. Morderczy set przesądził o losach meczu

Jastrzębski Węgiel mimo ambitnej gry stracił komplet punktów w Lubinie.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Środowe spotkanie w Lubinie rozpoczęło się od zepsutej zagrywki przez Aleksandra Szafranowicza. W następnej akcji wyrównał Wojciech Sobala. Od stanu 4:3 rywale JW odskoczyli punktowo, a zawdzięczają to dobrej skuteczności estońskich skrzydłowych - Keitha Puparta oraz Roberta Tahta (8:4). Czteropunktowa różnica na korzyść lubinian utrzymała się do stanu 11:7. Efektowne akcje Łukasza Kaczmarka zwiększyły przewagę Cuprum do pięciu "oczek". Śląski zespół miał kłopot w przyjęciu oraz problemy ze skończeniem pierwszej akcji (7:14). Dwa asy serwisowe w wykonaniu Macieja Muzaja zmniejszyły dystans do przeciwników do czterech punktów, ale kolejne błędy jastrzębian skutkowały rezultatem 16:10 dla lubinian. Trzeci as serwisowym w tym secie, tym razem autorstwa Piotra Haina, oznaczał rezultat 17:14 dla Curpum i przerwę na żądanie Gheorhge Cretu. Ilekroć nasz zespół dochodził rywali na trzy punkty, ci w kolejnej akcji dokładali "oczko". Nasz błąd w przyjęciu zagrywki Kaczmarka zakończył seta na korzyść lubinian (19:25).

Druga partia rozpoczęła się pomyślnie dla drużyny z Jastrzębia. Początkowo świetną "robotę" wykonał w ataku Toontje Van Lankvelt, a następnie z dobrej strony pokazał się skuteczny w ataku oraz bloku Hain. Po autowym ataku Kaczmarka na tablicy wyświetlił się rezultat 9:4 dla Jastrzębskiego Węgla. Dzięki piekielnie mocnej zagrywce Markusa Bohme lubinianie zmniejszyli straty do dwóch punktów, ale na drugiej przerwie technicznej śląska drużyna znów miała trzypunktowy zapas. Skuteczny kontratak zwieńczony przez Muzaja zwiększył przewagę jastrzębian do czterech punktów (18:14). Po czasie wziętym przez trenera Cretu, Wojciech Sobala zatrzymał na siatce Marcina Możdżonka (19:14). JW utrzymał bezpieczną przewagę do końca partii i za sprawą skutecznego bloku Haina zakończył seta na korzyść Jastrzębskiego Węgla (20:25).

Trzecia część meczu rozpoczęła się od dwóch udany kontrataków śląskiej drużyny. Stan seta wyrównał Możdżonek (4:4). W szeregach zespołu z Lubina w dalszym ciągu znakomitą formę prezentował Taht. Na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę mieli gospodarze. Z kolei po pauzie nieznaczne prowadzenie zyskali Pomarańczowi (10:9). Potem rywale prowadzili już 13:11, ale zespół z Jastrzębia odpowiedział w najlepszy z możliwych sposobów. Najpierw niezawodny wcześniej Taht popełnił błąd w ataku, potem zadziałał nasz blok i wreszcie Szafranowicz popisał się świetną akcją w kontrofensywie (14:13). Niestety, po czasie wziętym przez szkoleniowca Cuprum, to przeciwnicy zanotowali punktową serię. I to oni na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:14. Drużyna z Jastrzębia raz jeszcze zachowała "zimną krew" i za chwilę ponownie wyszła na prowadzenie (17:16). Z regularnej wymiany ciosów lepiej wyszli jastrzębianie, którzy po bloku Haina na Puparcie zyskali dwa "oczka" przewagi (22:20). As Tahta wyrównał stan seta po 22. Jako pierwsi piłkę setową zyskali gospodarze (23:24). Jastrzębianie obronili się , a za chwilę byliśmy już na czele (25:24). W sumie zawodnicy JW mieli pięć szans na skończenie partii, lubinianie mieli tych okazji o jedną więcej i po morderczej walce wygrali seta 36:34.

W czwartym secie od początku na placu gry pojawił się Jason De Rocco, który zastąpił Szafranowicza. Napędzeni wygraną w poprzedniej partii gracze z Lubina otworzyli tę część meczu wynikiem 5:1. W lubińskim zespole szalał na parkiecie znakomicie dysponowany Taht. Na pierwszej przerwie technicznej wynik brzmiał 8:4 dla Cuprum. Przy stanie 9:4 na placu gry pojawił się Patryk Strzeżek, który zastąpił Muzaja. Przy zagrywce De Rocco udało się nieco podgonić wynik (11:14), ale skuteczna gra Kaczmarka pozwoliła Cuprum ponownie odskoczyć punktowo (11:16). Tej straty śląska drużyna nie była już w stanie odrobić. Zawodnicy JW podejmowali ryzyko w polu zagrywki , ale nie przynosiło to zamierzonego skutku. Niesieni dopingiem swoich fanów lubinianie pewnie doprowadzili do wygranej w secie i całym meczu. W ostatniej akcji meczu De Rocco przestrzelił w aut.



Cuprum Lubin - Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:19, 20:25, 36:34, 25:16)

Cuprum Lubin: Kaczmarek, Łomacz, Taht, Pupart, Bohme, Możdżonek, Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz, Włodarczyk, Kryś (libero), Michalski.

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Masny, Szafranowicz, Van Lankvelt, Hain, Sobala, Popiwczak (libero) oraz Mihułka (libero), Strzeżek, De Rocco, Bachmatiuk, Gil, Boruch, Formela.