Najdalszy wyjazd siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn

Olsztyńscy akademicy muszą pokonać ponad 500 kilometrów, aby rozegrać kolejne spotkanie w ramach rozgrywek PlusLigi. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Andrea Gardiniego zmierzą się z BBTS Bielsko-Biała. - Chcemy wygrać to spotkanie za trzy punkty - zapowiada Miłosz Zniszczoł, środkowy Indykpolu AZS.
Siatkarze ze stolicy Warmii i Mazur w swoim ostatnim spotkaniu dość pewnie pokonali przed własną publicznością Effectora Kielce 3:0. Gospodarze nie pozostawili żadnych złudzeń, będąc lepszym od swojego rywala w każdym elemencie gry.- Wygrana z Effectorem pozwoliła nam się odbudować po porażce z MKS Będzin - przyznaje Miłosz Zniszczoł, środkowy Indykpolu AZS. - Trzeba też przyznać, że przeciwnik nie był z najwyższej półki. Naszym założeniem było odniesienie pewnego zwycięstwa i to nam się udało.

Najdalszy wyjazd AZS Olsztyn

Najbliższe spotkanie drużyna z Olsztyna rozegra już w czwartek. Siatkarze muszą pokonać ponad 500 kilometrów, aby zmierzyć się z drużyną BBTS-u Bielsko Biała. Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha (byłego szkoleniowca Indykpolu AZS), obecnego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Bielszczanie wygrali zaledwie 5 spotkań, a 15 razy musieli przełknąć gorycz porażki (dla porównania akademicy z Olsztyna wygrali 11 razy, a przegrał 10). W ostatniej ligowej potyczce, BBTS przegrał po tie-breaku z Czarnymi Radom 2:3.

- Z pozoru wydaje się to łatwy przeciwnik, ale jest on bardzo groźny na własnym terenie - zauważa olsztynian. - W paru spotkaniach pokazali, że są w stanie zagrozić każdej drużynie. Dlatego przed czwartkową konfrontacją panuje u nas pełna mobilizacja. Chcemy wygrać to spotkanie za trzy punkty.

I dodaje: - Trener Andrea Gardini po ostatnim spotkaniu zwrócił uwagę na przyjęcie oraz zagrywkę. To właśnie nad tymi elementami gry skupialiśmy się w tym tygodniu. Naszym głównym zadaniem będzie odrzucenie przeciwnika od siatki. Gdy to zrobimy, gra stanie się dla nas łatwiejsza.

Kulejąca gra na wyjazdach

Podczas tegorocznego sezonu, olsztynianie we własnej hali potrafili sprawdzić kilka niespodzianek (m.in. wygrana nad Lotosem Treflem Gdańsk). Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur gorzej spisuje się jednak na wyjazdach. Zawodnicy trenera Gardiniego wygrali tylko dwukrotnie (AZS Częstochowa i Skra Bełchatów), przegrywając aż osiem razy. - Ciężko mi powiedzieć, z czego wynika nasza słabsza dyspozycja - mówi siatkarz Indykpolu AZS. - Być może w pewnych momentach zapominamy o najprostszych rzeczach. Mamy w pełni rozpracowanego przeciwnika, lecz nie wykonujemy określonych założeń taktycznych.

Wygrana za pełną pulę w meczu z BBTS-em może okazać się niezwykle cenna. Do końca fazy zasadniczej ekipa ze stolicy Warmii i Mazur zmierzy się bowiem z siatkarskimi potentatami - Resovią Rzeszów, Skrą Bełchatów, Treflem Gdańsk i Zaksą Kędzierzyn-Koźle. - Ten mecz może zadecydować, czy na koniec fazy zasadniczej zajmiemy ósme miejsce. Nie mniej jednak, w konfrontacjach z mocnymi drużynami będziemy chcieli zdobyć kilka punktów - kończy Miłosz Zniszczoł.

Czwartkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.

Spotkania 22. kolejki:

- środa: Cuprum Lubin - Jastrzębski Węgiel (godz. 18, transmisja w Polsat Sport); - czwartek: BBTS Bielsko-Biała - Indykpol AZS Olsztyn (18); - piątek: AZS Częstochowa - Łuczniczka Bydgoszcz (18), Asseco Resovia Rzeszów - Cerrad Czarni Radom (18, Polsat Sport), Effector Kielce - MKS Będzin (18); - sobota: Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (14.45, Polsat Sport), PGE Skra Bełchatów- Cuprum Lubin (15), LOTOS Trefl Gdańsk - AZS Politechnika Warszawska (20, Polsat Sport).

PLUSLIGA



1. ZAKSA K.-K.215459:15
2. Skra Bełchatów214352:31
3. Resovia Rzeszów214351:31
4. Trefl Gdańsk204148:31
5. Czarni Radom213948:35
6. Jastrzębski Węgiel213848:37
7. Cuprum Lubin213749:37
8. AZS OLSZTYN213342:40
9. AZS Politechnika212636:45
10. Łuczniczka212630:44
11. BBTS B.-B.201627:53
12. Effector Kielce211527:56
13. MKS Będzin211423:54
14. AZS Częstochowa211325:56