Politechnika dzielnie walczyła z mistrzem. Asseco Resovia wygrywa na Torwarze [ZDJĘCIA]

- Tylko zwycięstwo, AZS tylko zwycięstwo - śpiewali przed meczem kibice Politechniki, którzy w niedzielę wypełnili niemal cały Torwar. Nie doczekali się, zwycięstwa nie było. Gospodarze, choć nawiązali walkę (w drugim i trzecim secie), przegrali z aktualnym mistrzem Polski Asseco Resovią 1-3.
Choć w niedzielę do Warszawy przyjechał aktualny mistrz Polski, to nikt z góry nie skazywał Politechniki na porażkę. Drużyna Jakuba Bednaruka wygrała cztery z ostatnich pięciu meczów. A Resovia też ma w tym sezonie swoje problemy - przegrała dwa ostatnie mecze w PlusLidze i przed tą kolejką zajmowała dopiero czwarte miejsce w tabeli. Co więcej, w tym sezonie już raz Politechnika ograła mistrza - w grudniu, na Podpromiu 3:2.

- Mecze z Resovią są dla moich siatkarzy nagrodą za dobrze wykonaną pracę - powtarza od kilku lat trener Jakub Bednaruk. - Lubimy takie mecze, bo nikt na nas nie stawia. Nie czujemy na sobie presji. Możemy więc wyjść na boisko i pokazać swoje najlepsze akcje, wyciągnąć wszystkie asy z rękawów - dodawał przed meczem Jakub Kowalczyk, środkowy Politechniki.

W niedzielę, w pierwszym secie na Torwarze, żadnych asów nikt nie widział. No chyba, że ze strony gości, bo Politechnika wyraźnie odstawała od aktualnego mistrza Polski. Rzeszowianie szybko objęli prowadzenie (5:1) i utrzymywali bezpieczną przewagę przez całą partię, kończąc seta udanym obiciem warszawskiego bloku przez Bartosza Kurka (25:18).

Drugi set to zdecydowanie lepsza gra Politechniki. Przede wszystkim wstrzelenie się zagrywką w boisko, ale też w końcu działający blok i skuteczne ataki Michała Filipa. Warszawianie wygrali tę partię do 21. Kolejny set to wciąż niezła gra Politechniki, ale i lepsza Resovii, która - mimo dzielnej gry warszawian - wygrała do 23.

Gospodarze jeszcze próbowali nawiązać walkę, doprowadzić do tie-breaka. Czwarty set zaczęli od gry punkt za punkt (9:9), ale z każdą kolejną akcją - jeszcze przed drugą przerwą techniczną - na parkiecie rządziła już tylko Resovia (16:10). Goście ostatecznie wygrali seta do 18, a cały mecz 3-1.

W następnej kolejce Politechnika zmierzy się na wyjeździe z Lotosem Tref Gdańsk Radom (12 marca).

AZS Politechnika Warszawa - Asseco Resovia Reszów 1:3: (18:25, 25:21, 23:25, 18:25).

AZS Politechnika Warszawska: Michał Filip, Jakub Kowalczyk, Bartłomiej Lemański, Łukasz Łapszyński, Guillaume Samica, Paweł Zagumny - Maciej Olenderek (libero) - Jan Firlej, Paweł Mikołajczak, Jakub Radomski, Waldemar Świrydowicz, Krzysztof Wierzbowski.

Asseco Resovia Rzeszów: Dawid Dryja, Fabian Drzyzga, Thomas Jaeschke, Bartosz Kurek, Jilien Lyneel, Dmytro Paszycki - Krzysztof Ignaczak (libero) - Olieg Achrem, Russell Holmes, Aleksander Śliwka.