II liga: Udany start Błękitnych Stargard i Kotwicy Kołobrzeg

To był wymarzony początek rundy wiosennej w wykonaniu zachodniopomorskich drugoligowców.
Jako pierwsza piłkarską wiosnę zainaugurowała w sobotę Kotwica. Kołobrzeżanie wyciągnęli wnioski z poprzedniego sezonu i w trwających rozgrywkach zamiast rozpaczliwie walczyć o utrzymanie, spokojnie plasują się w środku tabeli i nie muszą nerwowo oglądać za siebie. Zimą zespół został solidnie wzmocniony i podopieczni Piotra Tworka byli zdecydowanym faworytem domowego spotkania ze znacznie niżej notowaną Legionovią Legionowo.

Kibice się nie nudzili

Z tej roli gospodarze wywiązali się w stu procentach, ponieważ wygrali 1:0. Zwycięstwo zawdzięczają jednak przede wszystkim znakomitej dyspozycji bramkarza Wojciecha Małeckiego, który kilkukrotnie interweniował w niemal beznadziejnych sytuacjach. Generalnie, sobotnie spotkanie mogło się podobać, ponieważ obfitowało w wiele podbramkowych spięć. Wisienką na torcie był kapitalny gol Michała Szuberta, który sprzed pola karnego uderzył w samo okienko bramki rywali.

Kotwica dopisała więc komplet punktów i umocniła swoją pozycję w górze w tabeli. Poza tym, zrobiła miły prezent Błękitnym Stargard, którzy z drużyną z Legionowa bezpośrednio walczą o utrzymanie w II lidze.

Kotwica Kołobrzeg - Legionovia Legionowo 1:0 (0:0)

Gol dla Kotwicy: 76' Michał Szubert

Kotwica: Kotwica: Małecki - Cichy, Poznański, Szutenberg, Szywacz - Böttcher, Lewiński, Żołądź (84' Sochań), Świechowski (72' Tomasz Bejuk), Wrzesień (84' Rydzak) - Łysiak (62' Michał Szubert).

Mecz za sześć punktów

Błękitni w niedzielę grali natomiast w odległej, śląskiej Górze z miejscowym Nadwiślanem. Rywale przed tym meczem byli tuż za plecami stargardzian, dlatego zwycięstwo na początek było niezwykle istotne dla układu tabeli.

Wynik w 26. minucie otworzył najgłośniejszy zimowy transfer Błękitnych - Paweł Lisowski. Zawodnik precyzyjnie przymierzył z 19 metrów, nie dając szans golkiperowi rywali. Drugiego gola tuż na początku drugiej połowy zdobył Bartosz Flis i wydawało się, że zespół Krzysztofa Kapuścińskiego spokojnie dowiezie trzy punkty do końca. Dowieźć faktycznie się udało, ale stargardzianie napędzili sobie po drodze trochę kłopotów.

Pozwolili rywalom strzelić kontaktową bramkę z rzutu karnego, a Nadwiślan miał także znakomitą okazję, po której jeden z zawodników nie trafił do pustej bramki. Ostatecznie Błękitni wygrali 2:1 i awansowali na 13. miejsce w tabeli.

Nadwiślan Góra - Błękitni Stargard 1:2 (0:1)

Gole dla Błękitnych: 26' Paweł Lisowski, 49' Bartosz Flis

Błękitni: Ufnal - Siwek, Jasitczak, Baranowski, Bednarski - Więcek, Kazimierowicz, Lisowski, Flis (70' Wiśniewski), Fadecki (59' Zdunek) - Magnuski.