Chemik Police zmiażdżył PTPS Piła

Nowy trener siatkarek Chemika, Jakub Głuszak w sobotę zapisał na swoje konto drugie zwycięstwo z rzędu. Policzanki zdemolowały na wyjeździe PTPS Piłka 3:0.
Chemiczki mierzyły się z ligowym średniakiem. Zwycięstwo do zera było mimo wszystko jak najbardziej realne, ale nikt nie spodziewał się, że drużyna z Polic rozprawi się ze swoim rywalem tak szybko i w tak deklasujący sposób. Zawodniczki Głuszaka najwidoczniej nadal czują rozgoryczenie spowodowane odpadnięciem z Ligi Mistrzyń i złość wyładowują na ligowych parkietach.

Emocji nie było

Chemik rozpoczął mecz silną piątką z Anną Weblińską, Agnieszką Bednarek-Kaszą i Stefaną Veljković. Od razu miało to wpływ na przebieg wydarzeń na boisku. Gospodynie kroku dotrzymały tylko do pierwszej przerwy technicznej, a potem zaczęło się wykonywaniu wyroku w trzech setach. Pierwsza partia zakończyła się wygraną podopiecznych Głuszaka do 18 i to tylko dlatego, że na finiszu zdarzył im się mały przestój. Potem litości ani przestojów już nie było. Drugi i trzeci set Chemiczki wygrały odpowiednio do 13 i 12, co było tylko potwierdzeniem różnicy kilku klas pomiędzy obiema drużynami. Najlepszą zawodniczką zespołu z Polic była kapitan, Aleksandra Jagieło.

Pewne pierwsze miejsce

Do końca sezonu zasadniczego pozostała już tylko jedna kolejka, ale już przed tą serią gier, Chemik był pewny awansu do fazy play-off z pierwszego miejsca. Za tydzień (12 marca, sobota), drużyna Głuszaka pojedzie zamknąć tę część rozgrywek do Rzeszowa. Zmierzy się tam ze znacznie niżej notowanym Developresem Rzeszów i pewnie także nie będzie miała problemów z odniesieniem zwycięstwa.

PTPS Piła - Chemik Police 0:3 (18:25, 13:25, 12:25)

Chemik: Wołosz, Werblińska, Jagieło, Bednarek-Kasza, Veljković, Kowalińska, Zenik (l.) oraz Bełcik, Pena, Gajgał-Anioł, Mróz, Montano, Maj-Erwardt (l.)