Kolarki toruńskiego Pacifiku wystąpią na igrzyskach w Rio

Edyta Jasińska i Natalia Rutkowska (obie TKK Pacific Nestle Fitness Cycling Team Toruń) wraz z Eugenią Bujak i Katarzyną Pawłowską zajęły 6 miejsce w eliminacjach wyścigu drużynowego na dochodzenie podczas mistrzostw świata Londynie. To oznacza że Polki mają kwalifikację olimpijską.
Olimpijski welodrom w londyńskim Stratford jak dotąd jest szczęśliwy dla reprezentantów Polski startujących w mistrzostwach świata w kolarstwie torowym. Po srebrnym medalu Małgorzaty Wojtyry i kwalifikacji na igrzyska męskiej drużyny sprinterów w czwartek do walki o olimpijskie paszporty stanęły nasze "torówki" - Edyta Jasińska i Natalia Rutkowska. Kolarki toruńskiego Pacifiku wraz z Eugenią Bujak (BTC City Lubljana) i Katarzyną Pawłowską (Boels-Dolmans) pojechały świetnie w kwalifikacjach. Reprezentantki Polski osiągnęły wynik 4:29,239, który dał im 6 miejsce. Wygrały kolarki USA - 4:16,18, przed Kanadą - 4:20,664, Nową Zelandią - 4:20,673 i Australią - 4:20,83. Co istotne dla Polek, ich bezpośrednie rywalki w wyścigu o paszporty olimpijskie - zespoły Białorusi i Rosji zajęły 11 i 12 miejsce. To oznacza, że Polki zdobyly kwalifikację na igrzyska w Rio de Janeiro.

- W ekipie jest radość, ale kontrolowana, jeszcze startujemy, jeszcze jesteśmy "w pracy" - śmieje się Edyta Jasińska, kolarka TKK Pacific i najbardziej doświadczona z reprezentantek Polski. - W eliminacjach nie ma wyścigu na dochodzenie, poszczególne teamy startują pojedynczo. My do walki z czasem ruszyłyśmy jako szóste. Przed nami startowały Rosjanki więc miałyśmy kontrolę sytuacji. Po naszym przejeździe byłyśmy na pierwszej pozycji, więc miałyśmy pewność startu w gronie najlepszych ośmiu zespołów i to był plan minimum. Jakaż była nasza radość, gdy okazało się, że ostatecznie zajęłyśmy 6 miejsce. Pokonałyśmy Rosjanki i Białorusinki i wywalczyłyśmy dla Polski prawo startu w Rio! Cieszy nas to, że pojechałyśmy równo, jako jeden z niewielu zespołów w komplecie, we cztery, dojechałyśmy do mety. U nas nie było słabych punktów, mimo że w tym składzie mało ćwiczyłyśmy. Natalia i ja, rozumiemy się bez słów, Genia Bujak odbyła z nami kilka treningów, a Kasia Pawłowska jest na tyle doświadczona że wkomponowała się w zespół z marszu. Sądzę, że kolejnej rundzie w rywalizacji z Włoszkami stać nas na poprawienie wyniku. A potem kto wie? Może powalczymy o 5 lokatę. Chinki i Brytyjki nie są tak silne jak się tego spodziewałyśmy. Jesteśmy skoncentrowane i chcemy pójść za ciosem. Korzystając z okazji chciałam podziękować klubowi TKK Pacific za zaufanie i wsparcie. Nestle Fitness Cycling Team dał nam spokój i komfort przygotowań, my odwdzięczamy się wynikami. Teraz trzymajcie kciuki za Natalię, która będzie walczyć w scratchu.

W Toruniu "wiadomość dnia" zastała kolarzy w salonie Kwiatkowski Rowery, gdzie Agnieszka Skalniak wraz z trenerem Leszkiem Szyszkowskim, pod fachowym okiem Pawła Kwiatkowskiego i teamu Shimano pracowali nad optymalizacją pozycji.

- To znakomita wiadomość, cieszymy się ogromnie z sukcesu Edyty, Natalii i ich koleżanek z kadry - mówi Leszek Szyszkowski, dyrektor sportowy toruńskiego Pacifiku. - Okazało, że zaangażowanie Edyty Jasinskiej i Natalii Rutkowskiej do TKK Pacific Nestle Fitness Cycling okazało się strzałem w dziesiątkę. Dziewczyny przy naszym wsparciu wspięły się na wyżyny sportowego mistrzostwa, optymalnie przygotowały się do zawodów w Londynie i wywalczyły przepustki na igrzyska do Brazylii. A teraz jeszcze większe wyzwanie i optymalne przygotowanie Jasińskiej i Rutkowskiej do olimpijskiego startu.