Kolejny wyjazd Asseco Resovii. W niedzielę starcie w Warszawie

Po dwóch wyjazdowych porażkach, siatkarzy mistrza Polski, Asseco Resovii czeka kolejny mecz w obcej hali. W niedzielę, w Warszawie zagrają z AZS Politechniką, która w pierwszej rundzie wygrała na Podpromiu 3:2.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie w tym sezonie mają już na koncie osiem porażek, niewiele jest więc zespołów, z którymi nie przegrali. Zwycięstwo warszawian w Rzeszowie było jednak sporą niespodzianką. Resoviacy tym samym stracili kolejne punkty i dlatego teraz, na sześć kolejek przed końcem rundy zasadniczej, są w trudnej sytuacji. W tabeli zajmują czwartą lokatę, mając dwa punkty straty do drugiego Lotosu Trefla Gdańsk, który jednak rozegrał mecz mniej. Punkt tracą też do trzeciej PGE Skry Bełchatów i właśnie te trzy drużyny do końca walczyć będą o finał, a prawo gry w tym dostaną tylko pierwsza i druga drużyna po rundzie zasadniczej. W tym sezonie bowiem nie ma play-offów. - Sezon jest wyjątkowy, zespoły z czołówki gubią punkty i to nie tylko my. Wszystko jest jeszcze do wygrania, ale nie wszystko zależy od nas. Ale my musimy patrzeć na siebie, grać na 100 procent w każdym meczu, obojętne z kim - mówi Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii.

Jego podopieczni przegrali dwa ostatnie mecze po nienajlepszej grze. Najpierw ulegli 1:3 ZAKSIE w Kędzierzynie-Koźlu, później w Lubinie przegrali z Cuprum 0:3. W pierwszym meczu oddali rywalom aż 47 punktów po własnych błędach. - Popełniliśmy sporo błędów, zwłaszcza w zagrywce. W Lubinie ta zagrywka była już lepsza, ale zabrakło ataku. Bartek [Kurek - przyp. red.] zagrał słabiej, pozostali skrzydłowi także. Gdybyśmy skończyli dwa ataki więcej, byłby inny wynik. To był klucz - analizuje szkoleniowiec Asseco Resovii, któremu zarzucano, że zbyt często zmienia wyjściowy skład. - Wyjściowy skład mamy, ale niestety kontuzje i urazy go ustalają. Taką nasza podstawową dwójką przyjmujących są Thomas Jaeschke i Julien Lyneel, ale tego ostatniego dopadł ostatnio pech. Na treningu zderzył się w obronie z "Igłą", rozciął język, został kopnięty w głowę, nie był w stanie grać - dodaje Kowal.

Teraz jest już zdecydowanie lepiej. Kilku graczy ma drobne urazy, ale nie powinno to przeszkodzić im w występach. W Warszawie do dyspozycji szkoleniowca mistrzów Polski będą zapewne wszyscy siatkarze. A w mijającym tygodniu rzeszowianie mogli znowu spokojnie potrenować. Musieli popracować jednak nie tylko fizycznie i technicznie, ale także mentalnie. Bo "głowa" nie była ich mocną stroną w ostatnich spotkaniach. - Szukamy różnych dróg, treningów, rozmów. Ale nie są to rozmowy krytyczne, raczej obiektywna analiza tego co się dzieje - kończy trener Kowal.

Spotkanie z AZS Politechniką, która w tabeli jest dziewiąta, rozpocznie się w niedzielę o godz. 19.