Termalica - Legia 3:0. Piotr Mandrysz: Ten mecz kosztował mnie dwa lata życia

- Zapisaliśmy się w historii polskiej piłki - twierdzi Piotr Mandrysz, trener Termaliki Bruk-Betu Nieciecza. Jego drużyna wygrała z Legią Warszawa 3:0.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

- Po ostatnim spotkaniu w Szczecinie komentatorzy telewizyjni stwierdzili, że każde nasze zagranie w obronie kosztowało mnie jeden dzień z życia. Mecz z Legią kosztował mnie może dwa lata. To dla nas było niezmiernie trudne spotkanie. Legia zdecydowanie przeważała nad nami, jeżeli chodzi o operowanie piłką. Nie mogliśmy grać naszej piłki, bo rywal ustawił się wysoko. Mniejsze umiejętności piłkarskie nadrobiliśmy walecznością i graniem blisko siebie. To był jedyny sposób, żeby przeciwstawić się rywalowi.

Dodaje, że potrzebne było szczęście. - Do nas uśmiechnęło się przy pierwszej bramce. Nieporozumienie stopera z bramkarzem wykorzystał Wojciech Kędziora, który ostatnio strzela jak z karabinu maszynowego. Ta bramka dodała wiary chłopcom, że w spotkaniu z zespołem, który wiosną stracił jednego gola i wygrał wszystkie mecze, można powalczyć. Po przerwie bardzo dobra akcja Sebastiana Ziajki i Dalibora Plevy zakończyła się dobrym dośrodkowaniem i golem Patrika Misaka. Prowadząc dwoma bramkami mogliśmy pozwolić sobie na spokój. Rywal rzucił się na nas i nadziewał się na kontry. Wyprowadziliśmy ich cztery, co ostatecznie doprowadziło do zdobycia przez nas trzeciego gola w doliczonym czasie gry - mówi trener.

Zwycięstwo pozwoliło Termalice zwiększyć przewagę nad strefą spadkową do pięciu punktów. - Zapisaliśmy się w historii polskiej piłki. W tym sezonie mamy lepszy bilans meczów bezpośrednich z Legią. Jestem dumny z chłopaków. To zwycięstwo doda im wiary przed kolejnymi spotkaniami - twierdzi Mandrysz.