Górnik Zabrze - Lech Poznań. Najlepszy strzelec Górnika: Poznaniacy potrafią grać w piłkę

- Piłkarze Lecha Poznań przegrali wprawdzie ostatnie dwa mecze, ale potrafili w nich stwarzać sobie okazje bramkowe. Inna rzecz, że ich nie wykorzystywali - mówi piłkarz Górnika Zabrze Roman Gergel na oficjalnej stronie śląskiego klubu.


Gdy drużyny Lecha Poznań i Górnika Zabrze grały ze sobą we wrześniu 2015 roku, obie zajmowały miejsca w strefie spadkowej ekstraklasy. Mistrz Polski był ostatni, a rywale tuż nad nimi, z zaledwie jednym punktem więcej. Kolejorz prowadził od 66. minuty po trafieniu Dawida Kownackiego, ale już dziewięć minut później wyrównał z rzutu karnego Roman Gergel i mecz zakończył się remisem 1:1.

Słowak jest najlepszym strzelcem środowego rywala lechitów, zdobył w tym sezonie dziewięć bramek i jest głównym kandydatem na strzelca gola, który przerwie bezbramkową serię zabrzan. W tym roku ani razu nie pokonali oni bramkarza przeciwników, a po raz ostatni posłali piłkę do siatki w ostatnim meczu grudnia, gdy 4:2 pokonali Zagłębie Lubin. Wynik ustalił wówczas w 73. minucie Ołeksandr Szewełuchin. Oznacza to, że Górnik nie zdobył bramki już od blisko pięciu godzin, dokładnie od 287 minut. - W trzech meczach na wiosnę nie zdobyliśmy bramki, ale to się musi teraz zmienić. Kto ją strzeli? Nieważne, najważniejsze jest nasze zwycięstwo i trzy punkty - mówi Roman Gergel na gornikzabrze.pl.

Wspomina też szczęśliwy dla zabrzan remis wywieziony we wrześniu ze stadionu Bułgarskiej. Jak twierdzi Słowak, Lechowi zabrakło wówczas skuteczności, mimo że miał w tamtym spotkaniu wiele okazji bramkowych.

Podobnie ocenia grę Kolejorza w wiosennych meczach, w których obrońcy tytułu najpierw pokonali 5:2 Termalicę Nieciecza, a potem przegrali 1:4 z Podbeskidziem Bielsko-Biała i 0:2 z Jagiellonią Białystok. - Poznaniacy potrafią grać w piłkę, długo się przy niej utrzymują. Stwarzają też sobie sporo okazji bramkowych. Przegrali wprawdzie ostatnie dwa mecze, ale potrafili w nich stwarzać sobie okazje bramkowe. Inna rzecz, że ich nie wykorzystywali. Teraz będą chcieli się zrehabilitować za te ostatnie przegrane - mówi 28-letni pomocnik. - W Poznaniu czekaliśmy na kontry, graliśmy defensywnie i to dało efekt. Jak zagramy teraz? Musimy bardzo uważnie zagrać w defensywie, ale też musimy stwarzać sobie okazje bramkowe.

Początek środowego meczu o godz. 20.30 na stadionie w Zabrzu.