Stal Rzeszów pojedzie w Nice Polskiej Lidze Żużlowej!

W poniedziałek, do późnych godzin wieczornych ważyły się losy żużlowców Stali Rzeszów i ich udziału w przyszłym sezonie w Nice Polskiej Lidze Żużlowej. Mijał bowiem termin zawarcia ugod z żużlowcami, którzy bronili barw Stali w poprzednim sezonie, a którym ta zalega pieniądze. Na szczęście stronom udało się dogadać.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Przypomnijmy, skąd wziął się cały problem. PGE Stal Rzeszów w poprzednim roku wystartowała w PGE Ekstralidze, mimo, że ze sponsorowania wycofała się firma Marma Polskie Folie. Na koniec zajęła siódme miejsce, wygrała baraże o ekstraklasę, ale w kasie zabrakło ok. 2 mln zł na wynagrodzenia dla żużlowców.

Rzeszowianie tak czy inaczej stracili miejsce w elicie, ale dostali warunkową licencję na starty w Nice Polskiej Lidze Żużlowej, czyli zapleczu ekstraklasy, a jak się później okazało jedynej lidze poza nią (I i II ligę połączono w jedną). Warunek był jeden: do 29 lutego spółka zarządzająca drużyną musi przedstawić ugody z wierzycielami, czyli żużlowcami, którzy ścigali się w Rzeszowie w sezonie 2015. Według informacji Przeglądu Sportowego, Stal dogadała się ze wszystkimi, za wyjątkiem... Amerykanina Grega Hancocka. To jemu była winna najwięcej. I załatwianie porozumienia właśnie z liderem zespołu trwało do końca dnia. Od tego zależało być albo nie być rzeszowian. Jeszcze w południe ze spółki Speedway Stal S.A. ciężko było wyciągnąć jakieś informacje w sprawie Hancocka. O wcześniej zawartych ugodach także nie informowano. - Poinformujemy o wszystkich naraz - mówił jeszcze kilka tygodni wcześniej prezes Andrzej Łabudzki. Dopiero późnym wieczorem okazało się, że także Amerykanin zaakceptował warunki ugody. Stal spełniła więc warunek licencyjny i będzie dopuszczona do jazdy w Polskiej Lidze Żużlowej. Musi teraz tylko znaleźć pieniądze na spłatę długów, a także na bieżące wydatki.

W poprzednim roku Stali zabrakło 2 mln zł. Teraz musiała ich poszukać, a także kolejnych pieniędzy na starty w obecnych rozgrywkach. Spółka długo targowała się z miastem o odpowiednie dofinansowanie, ale na wielkie kwoty nadziei nie było. Nieoficjalnie mówi się, że żużlowcy dostaną ok. pół miliona złotych. Jednocześnie skompletowano całkiem przyzwoity skład na kolejny sezon. Zostało kilku zawodników z poprzedniego sezonu, został trener Janusz Ślączka. W tym składzie Stal może sprawić niejedną niespodziankę. O ile w trakcie sezonu znów nie zabraknie pieniędzy.



Więcej o: