Hiszpański: Chciałbym jeszcze zagrać w ekstraklasie. Z Wisłą Płock

W powietrzu czuć już piłkarską wiosnę. Do inauguracji drugiej części rozgrywek I ligi zostało zaledwie kilka dni. Pierwszy ligowy mecz już w piątek, w którym zmierzą się Wigry Suwałki i Zagłębie Sosnowiec. Piłkarze nożni Wisły Płock zagrają w sobotę na własnym stadionie z MKS-em Kluczbork (godz. 15).
Płoccy piłkarze mają za sobą bardzo pracowity okres przygotowawczy. Wzięli udział w dwóch zgrupowaniach, które odbyły się w Cetniewie i Turcji. Rozegrali też osiem meczów kontrolnych, z których sześć wygrali.

W przerwie zimowej skład Wisły zasiliło czterech piłkarzy: Dawid Jabłoński, Damian Byrtek, Emil Drozdowicz i Fabian Hiszpański, który rundę jesienną spędził w ekstraklasie, w drużynie Podbeskidzia Bielsko-Biała.

- Cieszę się, że wróciłem do Wisły. Liczę, że będę miał więcej szans na granie, niż w Podbeskidziu, gdzie grałem bardzo mało - mówi 22-letni pomocnik. - Była to dla mnie nauka w sensie pozytywnym, bo zawsze chciałem zadebiutować w ekstraklasie. I to zrobiłem, spełniło się jedno z moich marzeń. Przede mną jednak kolejne cele. Mam nadzieję, że je spełnię.

Hiszpański odchodził z Wisły jako jej podstawowy zawodnik. Teraz o miejsce w wyjściowej jedenastce musi walczyć. - Nawet jak odchodziłem, to było mi trudno walczyć o skład, bo był Patryk Stępiński, Cezary Stefańczyk. Ale jestem pozytywnie nastawiony, dam sobie radę - dodaje wychowanek Wisły, który został wypożyczony z Podbeskidzia do końca tego sezonu.

- Czy po sezonie zostanę w Wiśle? Zobaczymy co będzie za pół roku - odpowiada Fabian Hiszpański. - Chciałbym jeszcze raz zagrać w ekstraklasie. Każdy, kto spróbował w niej kopnąć piłkę, chce tam zostać jak najdłużej. Mam nadzieję, że wrócę do ekstraklasy w czerwcu, ale już z Wisłą Płock.