Warmia Olsztyn ponownie wygrywa, ale sensacja była blisko

W wyjazdowym spotkaniu z Realem-Astromal Leszno, to gospodarze prowadzili przez większość meczu. Ostatecznie Warmiacy wygrali jednak 32:30, a o wyniku meczu zadecydowały ostatnie minuty.
Po pokonaniu w derbowym spotkaniu zespołu Meble Wójcik Elbląg, olsztynianie chcieli odnieść kolejne, 15 zwycięstwo w tym sezonie. Zadanie nie należało do najłatwiejszych, bowiem Warmia na wyjeździe zmierzyła się z groźnym we własnej hali Realem-Astromal Leszno. Przed 17. serią spotkań, gospodarze sobotniej konfrontacji zajmowali 5. miejsce w tabeli i chcieli z kolei się zrewanżować za porażkę w pierwszym spotkaniu, gdzie olsztynianie wygrali 26:20.

"Było nam ciężko"

Zespół ze stolicy Warmii i Mazur od samego początku spotkania wysoko zawiesił poprzeczkę. Po niespełna dziesięciu minutach meczu, Warmiacy prowadzili 5:3. - Spodziewaliśmy się, że może to być bardzo trudne spotkanie - przyznaje Daniel Żółtak, obrotowy olsztynian. - Co prawda na początku meczu jeszcze prowadziliśmy, lecz później to ekipa z Leszna miała inicjatywę. Grało nam się trudno, przez co ciągle musieliśmy gonić wynik.

Z minuty na minutę gra olsztynian wyglądała gorzej. Podopieczni trenera Giennadija Kamielina zaczęli popełniać proste błędy, co wykorzystywali leszczynianie. Dzięki skutecznej grze całego zespołu Realu-Astromal, zawodnicy prowadzeni przez trenera Ryszarda Kmiecika do przerwy prowadzili 17:14.

Sensacja wisiała w powietrzu

Gospodarze sobotniej konfrontacji swoją dobrą grę kontynuowali również podczas drugiej części spotkania. W 37. minucie Real-Astromal prowadził już 22:17.

Olsztynianie wreszcie zaczęli odrabiać straty, wykorzystując chwilę przestoju w grze gospodarzy. Cztery bramki dla gości rzucili Karol Królik i Marcin Malewski. Później ponownie jednak zaatakowali gospodarze, którzy na dziesięć minut przed końcem prowadzili 28:25.

I to właśnie ostatni fragment meczu dostarczył kibicom najwięcej emocji. Warmiacy postawili wszystko na jedną kartę, chcąc odnieść kolejne zwycięstwo w tym sezonie. I rzucili aż pięć bramek z rzędu, wychodząc na prowadzenie 30:28.

- Były sytuacje, gdzie udało nam się dojść przeciwnika na jedną bramkę - zauważa sportowiec. - W tym momencie rywale ponownie odskakiwali nam na kilka bramek. Mieliśmy nawet rzut karny, którego nie wykorzystaliśmy. Później udało nam się wyjść na prowadzenie i utrzymać przewagę do końcowej syreny. W ostatnich sekundach rywale również mieli karnego, lecz go nie wykorzystali.

I dodaje: - Mimo że większość czasu gram na obronie, to w kluczowych momentach zdobywałem również bramki [w całym spotkaniu Żółtak zdobył pięć goli]. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ rzadko gram w ataku.

Kolejny mecz olsztynianie rozegrają w najbliższą sobotę z Wolsztyniakiem Wolsztyn. Początek spotkania w hali Urania (al. Piłsudskiego 44), godz. 18. Wstęp 8 zł i 5 zł (ulgowe).

Real Astromal Leszno - Warmia Traveland Olsztyn 30:32 (17:14)

Real Astromal: Musiał - Giernas 7, Łuczak 6, Szkudelwski 5, Krystkowiak 4, Wesołek 3, Wierucki 2, Nowak1, Tórz 1, Meissner 1. Kary: 14 min.

Warmia Traveland: Gawryś, Zakreta - Malewski 10, Kopyciński 6, Żółtak 5, Królik 4, Dzieniszewski 3, Droździk 2, Sikorski 1, Koledziński 1 oraz Paweł Deptuła, Hegier. Kary: 6 min.

Spotkania 17. kolejki: Spójnia Gdynia - ŚKPR Świdnica 35:27, Meble Wójcik Elbląg - Orlen Wisła II Płock 26:23, SMS ZPRP Gdańsk - Sokół Browar Kościerzyna 32:37, Wolsztyniak Wolsztyn - Mueller MKS Grudziądz 28:23, MKS Poznań - MKS Kalisz 24:25, Polski Cukier Pomezania Malbork - Wybrzeże Gdańsk 27:27

I LIGA

1. WARMIA OLSZTYN 17 30 506:385 
2. Wybrzeże Gdańsk 1727491:410 
3. Meble Wójcik Elbląg 1726492:405 
4. Spójnia Gdynia 1724447:392 
5. Real Astromal Leszno 1722476:437 
6. MKS Kalisz 1722445:422 
7. Pomezania Malbork 1719461:450 
8. Sokół Kościerzyna 1714448:480 
9. Orlen Wisła II Płock 1713474:491 
10 Wolsztyniak 1713397:447 
11 MKS Poznań 1712435:439 
12 SMS ZPRP Gdańsk 179465:519
13 ŚKPR Świdnica 174395:529 
14 Mueller MKS Grudziądz 173415:541