Wisła Kraków. Michał Miśkiewicz: Boimy się, że nie utrzymamy prowadzenia

- Musimy wziąć się w garść - mówi po porażce z Podbeskidziem Bielsko-Biała Michał Miśkiewicz, bramkarz Wisły Kraków.
Facebook? » | A może Twitter? »


Porażka z Podbeskidziem to kolejny słaby rezultat Wisły. Krakowianie już we wtorek rozegrają kolejne spotkanie w Kielcach z Koroną. - Dobrze, że będzie zaraz mecz do rehabilitacji. Nie wiem jednak czy coś się zmieni - zaznacza bramkarz.

Wisła nie wygrała spotkania od dziewięciu kolejek. To najgorsza seria drużyny w XXI wieku. - Nie zasługują na to ani piłkarze, ani kibice, ani właściciele. Dawno nie byliśmy w takiej tragicznej sytuacji - mówi Miśkiewicz.

Wisła po raz kolejny prowadziła, ale w drugiej połowie roztrwoniła przewagę. - Ostatnie mecze ciągle przegrywaliśmy, teraz boimy się, że nie utrzymamy zwycięstwa. Z tym mamy problem. Drugie połowy mamy słabsze, niweczymy w nich przewagę - podkreśla bramkarz.